Parkliteracki - Strona główna

Najczęściej odwiedzane (32)

Belizaris
Belizaris napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2010-07-01, 16:16
Czy da sie drugi raz przeczytac Feista?
Wygląda na to, że po początkowych oporach z mojej strony udało mi się wkręcić w książki tego autora choć miałem początkowo wrażenie że już z tego typu lektur wyrosłem a tu proszę niespodzianka całkiem mocno mnie pochłonął "Adept magii" i "Mistrz magii" także muszę stwierdzić, ze pomimo upływających lat jednak to co kiedyś było dobre nadal takie jest. Przynajmniej w tym przypadku.

Ahnaethi
Ahnaethi napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2010-10-12, 16:59
Druga ciekawa książka
Według mnie każdy powinien przeczytać jako drugą książkę "Mistrza i Małgorzatę". Ja jej do tej pory jeszcze nie przeczytałam. Przekonajcie mnie do przeczytania albo nie czytania tej książki.
pierwsza ciekawa książka
Moim zdaniem pierwsze ciekawa książka, którą powinniście się zainteresować, pewnie nikogo nie zaskoczę tym tytułem, to książka "Paragraf 22"

Anabeusz
Anabeusz napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2010-10-17, 21:37
Telepatia?
Podobno możliwa jak się pogrzebie mocno w dna. Osobiście w to nie wierze ale w sumie jak się mocno człowieka przebuduje to będzie jak robot ....
Więcej

Najaktywniejsze (32)

WinterInes87
WinterInes87 napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-05-09, 09:06
...♥...
"I’m lost without you
And there’s nothing I can do
You know I can't go without
If I aint holding on to you 
Then I’ll be holding on forever
I’ve got you now and
I’m not letting go of you
Never been together long enough
Cause every moment I’m with you
It’s like I’m holding on to heaven..."

[Nickelback - Holding on to Heaven]
Chcę szczerości
Zastanawiam sie jak to jest, że mężczyżni często chcą by kobieta była z nimi szczera, ale kiedy tą szczerość otrzymują ogarnia ich przerażenie. Widocznie pojecie szczerosci przez mężczyzn różni sie od pojęcia szczerości przez kobiety. 
Był kiedyś taki film o fajnym tytule: "Kobiety pragna bardziej" coś w tym jest. My czujemy mocniej, angażujemy sie bardziej, a oni wciąż są zaskoczeni, że tyle emocji jest możliwe i wzbudzenie uczucia takie proste :) a podobno nie ma się czego bać, bo miłośc to najpiekniejsze uczucie na świecie, tylko skąd tyle nieporozumień wokół niego?
Nie zabijajmy marzeń!
- Pierwszym symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu - ciągnął Petrus. - Najbardziej zajęci ludzie, jakich zdarzyło mi sie spotkać, zawsze mieli czas na wszystko. Ci, którzy nic nie robili, byli wciąż zmeczeni, nie zdawali sobie sprawy, jak mało pracują i stale narzekali, że dzień jest za krótki. W rzeczywistości bali się podjąć Dobrą Walkę.
Drugim objawem śmierci naszych marzeń jest pewność przekonań. Ponieważ nie chcemy spoglądać na życie jak na wielką przygodę do przeżycia, zaczynamy uważać się za rozważnych, sprawiedliwych i przykładnych, ale naprawdę wymagamy od siebie równie mało jak od życia.
(...) Nigdy jednak nie odczuwamy radości, która przepełnia serce walczącego, dla niego bowiem nie ma znaczenia ani zwycięstwo, ani klęska, ważna jest tylko Dobra Walka.
I wreszczie trzecim symptomem śmierci naszych marzeń jest spokój: życie staje się niedzielnym popołudniem, nie żąda od nas niczego szczególnego, a i my nie mamy ochoty wiele z siebie dawać. Wtedy sądzimy że dojrzeliśmy, że odsuwamy od siebie dziecięce fantazje i że osiągnęliśmy spełnienie w życiu osobistym oraz zawodowym. Jesteśmy zaskoczeni, gdy osoba w naszym wieku mówi, że wciąż lubi to czy tamto. Ale naprawdę, w głębi ducha, wiemy, co się stało: wyrzekliśmy się naszych marzeń i walki o nie, Dobrej Walki.

Paulo Coelho, Pielgrzym
Jak to Jane Eyre nie chciała ulec misjonarzowi ;)
"- Zrozumiesz, jakiego bodźca doda naszym wysiłkom nasz związek dusz i ciał w małżeństwie, jedyny związek, który losom i zamiarom istot ludzkich nadaje charakter trwałej wspólnoty.(...)
- Tak sądzisz? - odpowiedziałam krótko i popatrzyłam na te rysy, piękne i harmonijne, ale groźne  w swej cichej surowości; na czoło władcze, ale nie otwarte; na oczy jasne, głębokie i przenikliwe, ale bez promyka łagodności; na wysoką imponującą postać. I wyobraziłam sobie w myśli siebie jako jego żonę. O! to nie byłoby dobre!"

:) ubawił mnie ten fragment; a ten okrzyk "O! to nie byłoby dobre" mówi wszystko :D 
Dylematy
"- Jane, czy zamierzasz iść w świat jedną drogą, a mnie każesz iść inną?
- Tak, proszę pana.
- A teraz? - łagodnie całując moje czoło i policzek.
- I teraz, proszę pana."


Klasyczny przyklad braku zrozumienia odmowy. To nie prawda że kiedy kobieta mówi nie myśli "tak".

Garty
Garty napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-06-22, 15:20
Odwaga i rozwaga
" Namysł czyni nas tchórzami"---- W. Szekspir

Własnie sobie czytam rozdział "Odwaga i rozwaga" w książce pt. "O człowieku wielowymiarowym" i oczywiście wszystko odnoszę do siebie. Kto mnie zna, to wie, że tak mam :) No i cytat: " Być może konfrontacja z sobą jest prawdziwym testem odwagi." Nie mogę się z tym zgodzic w tym sensie, że wyciąłbym z tego zdania " być może". To strasznie ciężki test i żadne być może. Nastepny cytat ; " Próby samorozwoju rzadko kończą się powodzeniem. Dlatego ludzie o wysokim współczynniku odwagi stanowią grupę elitarną, chociaż liczebność jej zmienia się w róznych epokach historycznych i w różnych tradycjach kulturowych". Bardzo dziekuję, to mnie Pan pocieszył. Ale powiedzmy, że w to nie uwierzyłem.-------

No matter what you say about life
I learn every time I bleed
The truth is a stranger
Soul is in danger I gotta let my spirit be free
Dlaczego Fiodor smutny był
Zainspirowany prywatną wypowiedzią mojej miłej koleżanki Ines, postanowiłem sprawdzić dlaczego to Fiodor Dostojewski był smutny i nieszczęśliwy i pisał to, co pisał. Oto, co znalazłem:
- za młodu wychowywał się pomiędzy cmentarzem dla kryminalistów, sierocińcem a przytułkiem dla obłąkanych; jego ulubionym zajęciem było wysłuchiwanie opowieści sąsiadów
- rodzina duża i prawdopodobnie dysfunkcyjna, kotłowała się na bardzo małej przestrzeni, co sprzyjało powstawaniu i zaostrzaniu konfliktów międzyludzkich
- ojciec bestialsko zamordowany
- Fiodor jako uczeń zmuszany do zakuwania matmy, której nienawidził ( tu go rozumiem, też bym miał od tego inne stany świadomości)
- niezadowolony z państwa, w którym mieszkał a jednocześnie nacjonalista
- skazany za swoje poglądy na karę śmierci, stanął przed plutonem egzekucyjnym; w ostatniej chwili kara została zamieniona na ciężką, wieloletnią katorgę
- siłą wcielony do wojska
- zakochany w mężatce czekał na śmierć jej męża
- chory na padaczkę
- depresja
- ataki szału- podczas jednego z nich uszkodził sobie oko i nieodwracalnie oszpecił twarz
- wielu nie dawało mu szans jako pisarzowi
- śmierć żony i brata
- hazardzista
- popadł w długi
- następne długi odziedziczył po bracie
- mocno nietolerancyjny a przez to pewnie sfrustrowany
- generalizował przypisując negatywne cechy całym narodom i wyznaniom
- katolickich Polaków oraz wszelkiej maści ateistów uważał za wrogów

 Tak oto znalazłem kilka uwag na temat życia Fiodora D., choć wcale głęboko nie grzebałem. Strach pomyśleć, co by było dalej. Nasuwa mi się tylko jeszcze, że takie wielkie dzieła jak "Zbrodnia i kara" czy " Bracia K." powstają pod wpływem strasznych, negatywnych emocji. To one są siłą napędową najwspanialszej twórczości...
Stefan B.
Wchodzę na park a tu co? Stefan autorem tygodnia!!!! O ha, ha, jak mu powiem, to biedak tak fiknie, że zapomni padu zrobić :D No niesamowite, myślę, że będzie pod wrażeniem swojej sławy w naszym kraju. Myślę nawet, że będzie szczęśliwy... :)
Rozkręca się...
   "... to była próba ponad siły, więc kierując się nagle obok kuchmistrza ku drzwiom, zsunął łańcuch z szyi i smagnął ciężkimi mosiężnymi ogniwami przez twarz szydercy. Nim Swalter oprzytomniał, pan Flay był juz daleko w korytarzu. Na twarzy kuchmistrza zaszła zmiana. Wszystkie obszerne środki wyrazu tej głowy poddały się, jak glina w rękach modelarza, uzewnętrznieniu namiętności. Napisano na niej miazgą słowo zemsta."   

 Strona 101 "Tytusa Groana", czyli wreszcie zaczyna się coś dziać, bo już traciłem nadzieję. Książka ta porównywana jest do największych dzieł fantastyki. No zobaczymy...
Zachęcający wstęp
"Prędzej czy później umrzesz, drogi Czytelniku. Mam nadzieję, że stanie się to szybko i bezboleśnie, ale umrzesz bez wątpienia. Jeśli nie nastąpi to w najbliższej przyszłości i z nienaturalnych przyczyn, zanim odejdziesz z tego świata, będziesz chorował - i to zapewne kilkakrotnie."- taki wstęp powitał mnie gdy otworzyłem moją nową książkę. Cóż, brutalna prawda. Jednak zastanawiam się czy są ludzie, którzy zrezygnowali z czytania po takim zachęcającym wstępie :) Szkoda rezygnować, książka wszak jest świetna, przynajmniej jak narazie. " Umysł, który szkodzi"- Pana Martina ale nie tego z Gry o Tron :) Mam sezon na Martinów.

Nostrian
Nostrian napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-06-18, 20:13
Do wszystkich liberalnych chrześcijan.
Utwór ten dedykuje wszystkim ludziom mieniących się chrześcijanami a żyjącymi tak jak by Bóg nie istniał.


http://www.youtube.com/watch?v=k_pI43pibJI&feature=channel_video_title
Linuks
Jest jak kobieta, mozna go kochac lub nienawidzic.
Piękno natury
Nawet w zatłoczonej i brudnej stolicy świata w której mieszkam można odnaleźć zaciszne zakątki i po raz wtóry zdać sobie sprawę z piękna natury. Moje odczucia i wrażenia z wycieczki nad jezioro "Meadow Lake" doskonale ilustruje ta piosenka którą szczerze wam polecam.

http://www.youtube.com/watch?v=Yi-OLQHGT8s&feature=related

Nie bójmy się jesieni która jest przecież tak piękna.
Polecam
http://www.youtube.com/watch?v=KbSrr-pUED0
Śmierć

Po każdego przyjdzie kiedyś śmierć, każdy w czytających te słowa umrze i odpowie z tego co czynił w czasie swojego życia.

Właśnie dlatego nastoletnie antyklerykalne siksy po naście lat wyśmiewające wszytko to co dotyczy Boga niesamowicie mnie irytują. Gdyby były chociaż poważne w swojej dziwnej próbie udowodnienia Bogu, że go nie ma. Lecz wystarczy poczytać ich "twórczość". By zrozumieć, że to po prostu zbuntowane nastolatki, nielubiące dyscypliny, wszelkich zakazów i nakazów które naczytały się zmierzchu i harego pottera.

I jak tu was szanować skoro ogół ateistów na tym portalu sprawia wrażenie prymitywnych kretynów.

 

Więcej

Najczęściej polecane (0)

Więcej

Najczęściej komentowane blogi (19)

Belizaris
Belizaris napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2010-07-01, 16:16
Czy da sie drugi raz przeczytac Feista?
Wygląda na to, że po początkowych oporach z mojej strony udało mi się wkręcić w książki tego autora choć miałem początkowo wrażenie że już z tego typu lektur wyrosłem a tu proszę niespodzianka całkiem mocno mnie pochłonął "Adept magii" i "Mistrz magii" także muszę stwierdzić, ze pomimo upływających lat jednak to co kiedyś było dobre nadal takie jest. Przynajmniej w tym przypadku.

magdaa.1312
magdaa.1312 napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-01-30, 23:55
2011 rok. 31 stycznia. 23:23. Łapy
Hej :) Już drugi dzien nie mam co czytać i jestem naprawdę zirytowana. W jednym z moich plików na komputerze czeka kilka ebooków, ale nie mogę się zdecydować, który z nich przeczytać najpierw. Wszystkie sa autorstwa Paulo Coehlo. Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat: "Alchemika", chociaż moich uszu doszły również nieprzychylne komentarze, dotyczące banalności fabuły książki. Przeczytałam juz dwie powieści P.C. i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. A jak wy oceniacie tego autora? Jakie jego powieści czytaliście? ;)
2011 rok. 30 stycznia. 23:23. Łapy- Miasto, W Którym Się Urodziłam
Nie chcę brzmieć jak jakaś zdesperowana nastolatka. Naprawdę. Ale nawet kiedy te słowa jeszcze układają mi się w głowie, zdecydowanie brzmią jak wypowiedź zdesperowanej nastolatki. Moje życie jest puste. Jak niebo bez gwiazd. Jak jezioro bez ryb. Jak piosenka bez muzyki. Już dawno postanowiłam, że przestanę marzyć. Bo marzenia- te same marzenia, na których opierało się całe moje (jakże szczęśliwe) dzieciństwo- sprawiają teraz, że czuję się bezsilna i pokonana na samym starcie. Jakby wynik tego meczu, meczu, którym jest moje życie, już dawno był przesądzony. Ale tak ciężko wygrać z własną, niepokorną fantazją! Z nadzieją na to, że kiedyś jednak mi się uda. Zaskoczę wszystkich. Wtedy zrozumieją, jak strasznie nawni byli, myśląc, że droga, którą dla mnie wybrali była tą właściwą. No bo, dajcie spokój, kto w dzisiejszych czasach marzy o zawodzie lekarza, nauczyciela czy adwokata? Moja rodzina... Babcia pragnie, bym "poszła na naprawdę dobre studia". Może firma farmaceutyczna? Albo najlepiej lekarz-chirurg, jak mój wujek! Taaa... Bo tak strasznie kocham chemię, biologię i wszelkie inne nauki ścisłe, że po prostu marzę, by przez resztę życia miec do czynienia z nimi... (jakby ktoś nie sczaił, to był sarkazm) Siostra chciałaby, żebym poszła w jej ślady i udała sie na studia prawnicze. Dwa słowa: za cholerę! A moja mama? Ostatnio powiedziała mi, iż myślała, że kiedy ona przejdzie na emeryturę (uczy w liceum chemii), to wcisnę się na jej miejsce. O zgrozo! Nie dość, że nie znosze chemii i kompletnie jej nie rozumiem, to jeszcze musiałabym przez kolejne dziesięciolecia zdzierać sobie gardło na tych nieukach. Chyba wolałabym iść na koncert Biebera. CHa, cha, cha... Hmm... Przez całą tą notkę mówiłam o marzeniach, żaliłam się, że rodzina chce kierować moim życiem, ale nie powiedziałam nic o tym, czego sama pragnę. O czym marzyłam wtedy, w dzieciństwie? Może kiedyś napiszę i o tym, ale na razie idę spać. Pozdrawiam i całuję wszystkich bibliofilów :* Przy pisaniu tej notki pomagała mi piosenka Leighton Meester&Garrett Hedlund - Give in to me. Polecam, jest naprawdę ładna =D

Gordoniada
Gordoniada napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-02-07, 14:46
Pekińska koma
Trochę na razie przytłaczają mnie 704 strony, ale dzielnie i z nie mała przyjemnością czytam kartka po kartce, zdanie po zdaniu (niektóre nawet po kilka razy jak się rozproszę). Po Ulicy tysiąca Kwiatów PK była nieco jak hipotermia. Co prawda wojna tam, wojna tu…jednak opisane obrazy zupełnie inne. Tamten obrazek był delikatny jak…stare szkła mojej babci. Czytając czułam się jakbym tylko oglądała i trochę bała się dotknąć (oczywiście pomimo paru drastycznych wydarzeń i znośnie opisanych emocji i przeżyć bohaterów). W ogóle nie mając świadomości po co sięgam nagle znalazłam się w grubo ciosanym świecie w którym nie brak fiutów, potu i ogólnie ludzie opisani są razem z ułomnościami ciała i charakteru. NIESPODZIANKA. W tym świecie również znalazło się miejsce na magię a mianowicie marzenia głównego bohatera o podróży tropem jego ukochanej książki i jego miłości. Te wątki przyrównałabym do złotej rybki wrzuconej do ścieku która i tak zdechnie. Jeszcze bardziej uświadamia że jedyną rzeczą jaką Chińczycy w tamtych czasach mieli własnego były ich myśli i marzenia. Smutno. I chyba właśnie dlatego książka tak bardzo mi się podoba. Jest – jak to dobrze ujął Gao Xingjian, którego cytat znajduje się na okładce – bezkompromisowa.
Więcej

Katalog blogów A-Z (32)

loleczka_87
loleczka_87 napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-10-05, 12:23
Niezdecydowana......
Próbuję właśnie zlikwidować swój zły nawyk rozpoczynania wieeelu książek jednocześnie, co chwilę mam ochotę czytać o czymś innym  przez co nie mogę skoncentrować się na jednej książcę, już dawno nic mnie nie wciągnęło:/

Nawet moja ulubiona seria o Sookie Stackhouse. Jestem aktualnie na 10 części "Dead in the family" i strasznie się męczę, trochę mnie znudziął ta część. W poprzednich o wiele więcej się działo, miejmy nadzieję, że może zakończenie będzie ekscytujące. 

Powracając do mojego ciągłego zmieninia książek, muszę w końcu dkończyć jedną , po drugiej i się ZDECYDOWAĆ:P

I może w końcu wybrać coś po za wampirami, może jakąś inną fantastykę, trochę bardziej ambitną i rozbudowaną??????
cd Wampiriatki
        Może to są objawy jakieś choroby np.: WAMPIROFILII. Nawet jeśli, to trudno z chęcią pozostanę Wampirofilem!!!!
Choroba nieustaje, gdy tylko wkręcę się w jakaś "knigę" to po prostu muszę doczytać kolejne jej części, nieważne w jakim języku:P:P         
Wampiriatka
Wciąż jestem zagubiona w świecie wampirów, po prostu nie mogę oderwać się od tego typu książek. Gdy tylko zacznę czytać coś innego to już w międzyczasie poszukuję jakiś nowych "wampirskich" serii:P Mimo, iż na moich półkach czeka wciąż wiele nieprzeczytanych książek to od ponad dwóch lat nie mogę się za nie zabrać:P

agnieszka3201
agnieszka3201 napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-08-04, 22:55
„Rozwój osobisty kluczem do sukcesu”
„Rozwój osobisty kluczem do sukcesu” to nowa książka z zakresu psychologii i rozwoju osobistego człowieka autorstwa Ryszarda Krupińskiego. Bardzo zależy mi na tej książce - jak ją zdobyć!

Garty
Garty napisał na blogu:
Ostatni wpis: 2011-06-22, 15:20
Odwaga i rozwaga
" Namysł czyni nas tchórzami"---- W. Szekspir

Własnie sobie czytam rozdział "Odwaga i rozwaga" w książce pt. "O człowieku wielowymiarowym" i oczywiście wszystko odnoszę do siebie. Kto mnie zna, to wie, że tak mam :) No i cytat: " Być może konfrontacja z sobą jest prawdziwym testem odwagi." Nie mogę się z tym zgodzic w tym sensie, że wyciąłbym z tego zdania " być może". To strasznie ciężki test i żadne być może. Nastepny cytat ; " Próby samorozwoju rzadko kończą się powodzeniem. Dlatego ludzie o wysokim współczynniku odwagi stanowią grupę elitarną, chociaż liczebność jej zmienia się w róznych epokach historycznych i w różnych tradycjach kulturowych". Bardzo dziekuję, to mnie Pan pocieszył. Ale powiedzmy, że w to nie uwierzyłem.-------

No matter what you say about life
I learn every time I bleed
The truth is a stranger
Soul is in danger I gotta let my spirit be free
Dlaczego Fiodor smutny był
Zainspirowany prywatną wypowiedzią mojej miłej koleżanki Ines, postanowiłem sprawdzić dlaczego to Fiodor Dostojewski był smutny i nieszczęśliwy i pisał to, co pisał. Oto, co znalazłem:
- za młodu wychowywał się pomiędzy cmentarzem dla kryminalistów, sierocińcem a przytułkiem dla obłąkanych; jego ulubionym zajęciem było wysłuchiwanie opowieści sąsiadów
- rodzina duża i prawdopodobnie dysfunkcyjna, kotłowała się na bardzo małej przestrzeni, co sprzyjało powstawaniu i zaostrzaniu konfliktów międzyludzkich
- ojciec bestialsko zamordowany
- Fiodor jako uczeń zmuszany do zakuwania matmy, której nienawidził ( tu go rozumiem, też bym miał od tego inne stany świadomości)
- niezadowolony z państwa, w którym mieszkał a jednocześnie nacjonalista
- skazany za swoje poglądy na karę śmierci, stanął przed plutonem egzekucyjnym; w ostatniej chwili kara została zamieniona na ciężką, wieloletnią katorgę
- siłą wcielony do wojska
- zakochany w mężatce czekał na śmierć jej męża
- chory na padaczkę
- depresja
- ataki szału- podczas jednego z nich uszkodził sobie oko i nieodwracalnie oszpecił twarz
- wielu nie dawało mu szans jako pisarzowi
- śmierć żony i brata
- hazardzista
- popadł w długi
- następne długi odziedziczył po bracie
- mocno nietolerancyjny a przez to pewnie sfrustrowany
- generalizował przypisując negatywne cechy całym narodom i wyznaniom
- katolickich Polaków oraz wszelkiej maści ateistów uważał za wrogów

 Tak oto znalazłem kilka uwag na temat życia Fiodora D., choć wcale głęboko nie grzebałem. Strach pomyśleć, co by było dalej. Nasuwa mi się tylko jeszcze, że takie wielkie dzieła jak "Zbrodnia i kara" czy " Bracia K." powstają pod wpływem strasznych, negatywnych emocji. To one są siłą napędową najwspanialszej twórczości...
Stefan B.
Wchodzę na park a tu co? Stefan autorem tygodnia!!!! O ha, ha, jak mu powiem, to biedak tak fiknie, że zapomni padu zrobić :D No niesamowite, myślę, że będzie pod wrażeniem swojej sławy w naszym kraju. Myślę nawet, że będzie szczęśliwy... :)
Rozkręca się...
   "... to była próba ponad siły, więc kierując się nagle obok kuchmistrza ku drzwiom, zsunął łańcuch z szyi i smagnął ciężkimi mosiężnymi ogniwami przez twarz szydercy. Nim Swalter oprzytomniał, pan Flay był juz daleko w korytarzu. Na twarzy kuchmistrza zaszła zmiana. Wszystkie obszerne środki wyrazu tej głowy poddały się, jak glina w rękach modelarza, uzewnętrznieniu namiętności. Napisano na niej miazgą słowo zemsta."   

 Strona 101 "Tytusa Groana", czyli wreszcie zaczyna się coś dziać, bo już traciłem nadzieję. Książka ta porównywana jest do największych dzieł fantastyki. No zobaczymy...
Zachęcający wstęp
"Prędzej czy później umrzesz, drogi Czytelniku. Mam nadzieję, że stanie się to szybko i bezboleśnie, ale umrzesz bez wątpienia. Jeśli nie nastąpi to w najbliższej przyszłości i z nienaturalnych przyczyn, zanim odejdziesz z tego świata, będziesz chorował - i to zapewne kilkakrotnie."- taki wstęp powitał mnie gdy otworzyłem moją nową książkę. Cóż, brutalna prawda. Jednak zastanawiam się czy są ludzie, którzy zrezygnowali z czytania po takim zachęcającym wstępie :) Szkoda rezygnować, książka wszak jest świetna, przynajmniej jak narazie. " Umysł, który szkodzi"- Pana Martina ale nie tego z Gry o Tron :) Mam sezon na Martinów.
Więcej

Shoutbox (6)

WinterInes87
2011-09-03, 09:55 WinterInes87
łataszi Ines des ;)
kmaczkowski
2010-12-08, 12:49 kmaczkowski
Dzień dobry. Jestem nowy w tym gronie. Witam wszystkich serdecznie i zapraszam :)
leucone
2010-11-24, 18:47 leucone
:D
29wielkopolski
2010-09-01, 20:20 29wielkopolski
Ja myślę, że w dobre miejsce wpisałem te cytaty, bo przecież to właśnie tam winny być. Cieszę sie, że sie podobają. Wybrałem w większości te, które mają wymiar ponadczasowy
jurek
2010-07-27, 15:36 jurek
Jeśli uda się Wam zdobyć książkę pt. "Yanoama, czyli opowieść kobiety porwanej przez indian" to nie znajdziecie czasu na nic innego jak jej czytanie. Biała amerykanka została uprowadzona w dżungli amazońskiej i spędziła w wiosce indiańskiej młodość i okres dojrzewania. Obserwujemy jej przerażenie, a z czasem fascynację tą społecznością, która rygorystycznie przestrzega niepisanego prawa przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Są uczciwi, sprawiedliwi i pracowici. Jeśli dodać wspaniałe opisy obyczajowości, przyrody i fkat że wyszła za mąż za indianina i urodziła dzieci oraz piękne zdjęcia jej pobratymców, to na pewno ta pozycja jest godna polecenia. Dodam, że próbowała wrócić do cywilizacji, ale sami zobaczycie co z tego wyszło
jurek
2010-07-26, 16:20 jurek
Polecam książki Jurgena Thorwalda. Jest to autor, który z kronikarską dokładnością i rzetelnością podejmuje niezwykle ciekawe tematy. Miałem przyjemność przeczytać jego pozycje "100 lecie detektywów" i "100 lecie chirurgów". Chcecie się dowiedzieć jak powstała francuska SURETE, amerykańska instytucja KORONERA, SCOTLAN YARD"? Kiedy po raz pierwszy odcisk palca był dowodem w sądzie, jak walczono z ALEM CAPONE, itd? Sa i zdjęcia. Kiedy po raz pierwszy i gdzie użyto eteru do usypiania pacjentów? (w cyrku!!!), dlaczego była tak wielka śmiertelność w salach operacyjnych mimo znakomitych chirurgów? Polecam, nie zawiedzie się żaden czytelnik
Więcej

Blog tygodnia


jgranos
Święta
Życzenia, sposoby spędzenia, co czytać?

Copyright © 2010 ooo Parkliteracki.pl sp. z o.o. Portal społecznościowy dla miłośników recenzji książek oraz dla wszystkich dla których literatrura i książki to Coś bez czego nie mogliby żyć. Wszelkie prawa zastrzeżone.