O książce
IGRZYSKA ŚMIERCI
Autor:
ISBN: 978-83-7278-357-8
Ilość stron: 352
Wymiary: 135x205
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 352
Wymiary: 135x205
Oprawa: Miękka
Opis
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny: chłopca i dziewczyny między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie transmitowanym na żywo przez telewizję. Szesnastoletnia Katniss uważa to za pewny wyrok śmierci. Choć wcale tego nie chce, bierze udział w turnieju - aby zwyciężyć musi dokonać wyboru między instynktem samozachowawczym a człowieczeństwem, między życiem a miłością. Gra o życie to doskonała powieść o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość. Obejrzyj zwiastun amerykańskiej edycji książki: http://www.scholastic.com/thehungergamesDyskusje
Grupy powiązane z tą książką
młodość, paranormalność, romansowość
grupa na fali paranormalno-romansowych książek dla nastolatek i młodych kobiet.
przypisane tagi: fantasy, romans, dla nastolatek, paranormalność
kategorie: science fiction, literatura dla kobiet, romanse, fantasy
kategorie: science fiction, literatura dla kobiet, romanse, fantasy
Wszystkie recenzje
Ameliie napisał tę recenzje:
Data dodania: 2012-03-23
Data dodania: 2012-03-23
„Chwytam jego rękę i ściskam ją mocno, przygotowując się na spotkanie z kamerami. Boję się chwili, w której będę musiała ją puścić...”
Żałuję. Strasznie żałuję, że dopiero teraz przeczytałam tę wspaniałą książkę. Przyznaję, że zachęcił mnie do tego dopiero trailer filmu, który jest ekranizacją 'Igrzysk Śmierci'. Gdyby nie on możliwe, że nigdy nie poznałabym bezwzględnego i niebezpiecznego świata, który stworzyła Suzanne Collins.
Jak już wspomniałam autorką 'Igrzysk Śmierci' jest pani Suzanne Collins, amerykańska pisarka i scenarzystka telewizyjna. Zanim napisała bestsellerową serię 'Igrzyska Śmierci' pisała bajki, opowiadania oraz kronikę o przygodach Gregorego w podziemnym świecie. Jej książki przez kilka tygodni utrzymywały się na liście bestsellerów 'New York Timesa'.
Książka ta została napisana z myślą przede wszystkim o młodych czytelnikach, ale osobiście uważam, że nadaje się bardziej jako lektura dla starszej młodzieży i osób dorosłych. Można ją zaliczyć do gatunku science-fiction.
Akcja powieści dzieje się w przyszłości. Na pozostałościach Ameryki Północnej znajduje się teraz państwo Panem, podzielone na 12 dystryktów. Każdego roku, każdy dystrykt wystawia dwójkę nastolatków, dziewczynę i chłopca do walki w Głodowych Igrzyskach. Z 24 uczestników przeżyć może tylko jeden.
Główna bohaterka, Katniss to szesnastoletnia dziewczyna mieszkająca w ostatnim, dwunastym dystrykcie. Po śmierci ojca to ona pełni funkcję głowy rodziny, opiekując się matką i młodszą siostrą. Kiedy podczas losowania uczestników do walki w Głodowych Igrzyskach wytypowana zostaje jej młodsza siostra Prim, Katniss chcąc ją ochronić, zgłasza się na ochotnika. Wkrótce, staje do walki na śmierć i życie.
'Igrzyska Śmierci' to książka, która wciąga od początku do końca. Mimo, iż wydawała mi się trochę przewidywalna to często byłam kompletnie zaskoczona biegiem wydarzeń. Język, którym została napisana jest prosty i przyjemny. Narracja jest pierwszoosobowa - wszystkie wydarzenia są opisane z perspektywy Katniss.
Za największą zaletę tej książki uważam postać Katniss. Silna dziewczyna, która mimo iż jest na straconej pozycji dzielnie walczy o przetrwanie. Jest waleczna i charakterna, i w niczym nie przypomina bohaterek innych młodzieżowych powieści. Wizja Ameryki oczami Suzanne Collins mimo, że bezwzględna i okrutna to w jakiś sposób mnie zaintrygowała, naprawdę świetny pomysł. W innych recenzjach czytałam, że wątek Katniss i Peeta'a był wymuszony i niepotrzebny. Dla mnie był po prostu uroczy. Nie był najważniejszy, był tylko miłym dodatkiem.
Jedynym minusem dla mnie to za mało rozwinięta postać Gale'a, ale to tylko moja subiektywna opinia. Mimo, że pojawia się tylko na początku książki to bardzo go polubiłam. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach jest go więcej.
Z czystym sumieniem mogę polecić 'Igrzyska Śmierci' wszystkim. Bez względu na wiek. To naprawdę wciągająca historia, która może nas wiele nauczyć.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/03/igrzyska-smierci-suzanne-collins.html
Żałuję. Strasznie żałuję, że dopiero teraz przeczytałam tę wspaniałą książkę. Przyznaję, że zachęcił mnie do tego dopiero trailer filmu, który jest ekranizacją 'Igrzysk Śmierci'. Gdyby nie on możliwe, że nigdy nie poznałabym bezwzględnego i niebezpiecznego świata, który stworzyła Suzanne Collins.
Jak już wspomniałam autorką 'Igrzysk Śmierci' jest pani Suzanne Collins, amerykańska pisarka i scenarzystka telewizyjna. Zanim napisała bestsellerową serię 'Igrzyska Śmierci' pisała bajki, opowiadania oraz kronikę o przygodach Gregorego w podziemnym świecie. Jej książki przez kilka tygodni utrzymywały się na liście bestsellerów 'New York Timesa'.
Książka ta została napisana z myślą przede wszystkim o młodych czytelnikach, ale osobiście uważam, że nadaje się bardziej jako lektura dla starszej młodzieży i osób dorosłych. Można ją zaliczyć do gatunku science-fiction.
Akcja powieści dzieje się w przyszłości. Na pozostałościach Ameryki Północnej znajduje się teraz państwo Panem, podzielone na 12 dystryktów. Każdego roku, każdy dystrykt wystawia dwójkę nastolatków, dziewczynę i chłopca do walki w Głodowych Igrzyskach. Z 24 uczestników przeżyć może tylko jeden.
Główna bohaterka, Katniss to szesnastoletnia dziewczyna mieszkająca w ostatnim, dwunastym dystrykcie. Po śmierci ojca to ona pełni funkcję głowy rodziny, opiekując się matką i młodszą siostrą. Kiedy podczas losowania uczestników do walki w Głodowych Igrzyskach wytypowana zostaje jej młodsza siostra Prim, Katniss chcąc ją ochronić, zgłasza się na ochotnika. Wkrótce, staje do walki na śmierć i życie.
'Igrzyska Śmierci' to książka, która wciąga od początku do końca. Mimo, iż wydawała mi się trochę przewidywalna to często byłam kompletnie zaskoczona biegiem wydarzeń. Język, którym została napisana jest prosty i przyjemny. Narracja jest pierwszoosobowa - wszystkie wydarzenia są opisane z perspektywy Katniss.
Za największą zaletę tej książki uważam postać Katniss. Silna dziewczyna, która mimo iż jest na straconej pozycji dzielnie walczy o przetrwanie. Jest waleczna i charakterna, i w niczym nie przypomina bohaterek innych młodzieżowych powieści. Wizja Ameryki oczami Suzanne Collins mimo, że bezwzględna i okrutna to w jakiś sposób mnie zaintrygowała, naprawdę świetny pomysł. W innych recenzjach czytałam, że wątek Katniss i Peeta'a był wymuszony i niepotrzebny. Dla mnie był po prostu uroczy. Nie był najważniejszy, był tylko miłym dodatkiem.
Jedynym minusem dla mnie to za mało rozwinięta postać Gale'a, ale to tylko moja subiektywna opinia. Mimo, że pojawia się tylko na początku książki to bardzo go polubiłam. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach jest go więcej.
Z czystym sumieniem mogę polecić 'Igrzyska Śmierci' wszystkim. Bez względu na wiek. To naprawdę wciągająca historia, która może nas wiele nauczyć.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/03/igrzyska-smierci-suzanne-collins.html
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 2
Skomentuj (1)
KarolinaGajewicz napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-08-18
Data dodania: 2011-08-18
Szokująca, niesamowita, niewyobrażalnie doskonała, ciekawa, a do tego z przesłaniem. To tylko kilka słów, którymi można określić tą książkę. Wciąga niemiłosiernie, przedstawia okrutny świat, w którym nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Zachęciła mnie do siebie okładką oraz odczuciami m.in. S.Kinga po przeczytaniu tej książki ( a myślę, że on raczej się nie myli ;]).
Igrzyska śmierci opowiadają o nastoletniej Katniss, która po śmierci ojca górnika mieszka wraz z matką i siostrą Prim w państwie nazywanym Panem. Ich dom leży w Dwunastym Dystrykcie tego państwa. Kobiety muszą radzić sobie z głodem i biedą, a w ich rejonie prawie nikt nie jest im w stanie pomóc, bo prawie wszyscy głodują. Dodatkowo kolejnym problemem, który muszą pokonać są dożynki - podczas tego święta odbywa się losowanie, w którym "nagrodą" jest wystąpienie w zawodach zwanych Głodowymi Igrzyskami, w których pary z dwunastu Dystryktów muszą zmierzyć się ze sobą na śmierć i życie. Każde dziecko w państwie od jedenastego roku życia otrzymuje los, a dodatkowy los otrzymują za racje żywnościowe, po które mogą się zgłosić. Takim sposobem starsza siostra tej rodziny posiada w wieku piętnastu lat już dwadzieścia takich losów. Jedną z wylosowanych osób jest Prim, która ma tylko jedenaście lat, a w bębnie losującym jej nazwisko pojawiło się .... tylko jeden raz. Co zrobi jest starsza siostra ? Jak potoczą się ich dalsze losy ? Kto wygra Głodowe Igrzyska? O tym dowiecie się tylko wtedy gdy przeczytacie książkę ;]
Autorka książki wykreowała bardzo ciekawe postacie. Katniss, czyli jedna z głównych bohaterek to bardzo silna dziewczyna, która weszła w rolę matki po śmierci najbliższej im osoby. Przez cały czas to ona zajmowała się domem, posiłkami, łowami. Nie było chwili, w której położyłaby się i nie miała zamiaru nic robić. Zaimponowała mi swoją odwagą, determinacją oraz sprytem. Nie można jej tak na prawdę przyrównać do żadnej innej postaci, bo jak dotąd nie spotkałam się z aż tak silną osobowością w książkach. Autorka musiała bardzo przemyśleć to jak ta dziewczyna będzie się rozwijać, bo ze strony na stronę jej historia coraz bardziej wyciskała łzy z oczu, tylko po to aby chciało się aż rzucić książką jeżeli tylko to by jej pomogło...
Przez większość czasu również możemy poczytać o jej wielkiej miłości do Prim i matki. Myślę, że każda kobieta chciałaby mieć taką córkę, a dziewczynka siostrę, która sama mogłaby chodzić prawie naga i głodna. Poświęcenie i upór tych dziewczynek nie może się równać nawet z tymi najodważniejszymi chłopcami, a nawet mężczyznami. Ta rodzina bardziej dawała sobię radę w ciężkich chwilach niż Ci bogaci ludzie, ponieważ miały siebie i nic więcej do życia nie było im potrzebne. Akcja rozwijała się nader szybko, nawet pokuszę się o stwierdzenie, że czytało się ją tak jak wtedy gdy zjada się swoją ulubioną potrawę - nie za szybko żeby delektować się każdym kęsem (kartką). Mimo iż chciałam czytać więcej i więcej to jednak musiałam zwolnić, bo drugi tom jest ode mnie odległy o jakieś 400km ;] Żałuję, że nie zabrałam go ze sobą.
Igrzyska śmierci zostały napisane tak, że można było sobie spokojnie wyobrazić jak wszystko wyglądało, jak ludzie się ubierali, ale również areny walk oraz przedstawienie uczestników to było coś niesamowitego. Szczerze powiem nie było tu nudnego momentu. Ciągle się coś działo, a bohaterowie przechodzili wielkie zmiany. W jednej chwili spokojnie rozmawiali nad brzegiem jeziora, a w kolejnej już się ktoś za nimi uganiał z nożem.
Książkę polecam nie tylko młodzieży. Na przykładzie swojej mamy mogę powiedzieć, że jest ona dla każdego. Także nie zastanawiajcie się tylko jeśli Wam się spodobała to pędźcie do księgarni/biblioteki czy też do przyjaciół po egzemplarz tej książki. U mnie będzie stała na honorowym miejscu i na zawsze zapadnie mi w pamięć. [Nie wyrwiecie mi jej z moich szponków ;]] Już nie długo zostanie ona zekranizowana.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 1
Skomentuj (0)
Karmelowa napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-04-08
Data dodania: 2011-04-08
"Igrzyska Śmierci" to moja ulubiona seria książek fantasycznych. Ma idealną fabułę i bohaterów z którymi łatwo jest się porównywać. Pod pewnymi względami książka ta jest lekko "psychologiczna", czyli jak dla mnie, idealne połączenie - fantasy i psychologia. :)
Niesamowita!
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 3
Skomentuj (0)
Speechless napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-04-06
Data dodania: 2011-04-06
„Igrzyska Śmierci” są pierwszym tomem trylogii napisanej przez Suzanne Collins. Książka przez wiele tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów „The New York Times”. Słyszałam o niej bardzo dużo pozytywnych opinii dlatego postanowiłam sięgnąć po tę lekturę. I nie zawiodłam się.
Książka opowiada o losach szesnastoletniej Katniss Everdeen, która razem z mamą i młodszą siostrą Prim mieszka na terenie Dwunastego Dystryktu. Dziewczyna opiekuje się nimi po śmierci swojego taty, który zginął w katastrofie górniczej. Teren zamieszkiwany przez nie jest częścią państwa Panem, które znajduje się na terenie dawnej Ameryki Północnej. Każdy z dwunastu dystryktów należących do tego kraju zmuszany jest co roku do wystawienia swoich przedstawicieli na tytułowe Głodowe Igrzyska. Odbywa się to w formie losowania chłopaka i dziewczyny między dwunastym a osiemnastym rokiem życia. Często jest to dla nich wyrok śmierci, gdyż turniej może wygrać tylko jedna osoba. Muszą stoczyć walkę na śmierć i życie. Właśnie dlatego, kiedy wylosowana zostaje Prim, Katniss zgłasza się na ochotnika. Chce chronić swoją ukochaną siostrzyczkę. Drugą wylosowaną osobą zostaje Peeta Mellark, który kilka lat wcześniej pomógł rodzinie Everdeen w bardzo trudnym dla nich czasie związanym z niedostatkiem jedzenia. Oboje trafiają na niebezpieczną arenę i muszą ze sobą walczyć. Czy któreś z nich wygra? Czy Katniss lub Peeta będą zdolni do zabicia swojego towarzysza?
Narracja książki jest pierwszoosobowa, dzięki czemu mamy możliwość lepiej poznać główną bohaterkę oraz jej uczucia. Autorka posługuje się łatwym językiem lecz w bardzo interesujący sposób opisuje zdarzenia i sprawia, że czytelnik nie może się oderwać od książki ani na chwilę.
W „Igrzyskach Śmierci” poruszone zostają bardzo trudne i smutne tematy. Mamy tutaj do czynienia z biedą i głodem społeczeństwa Dwunastego Dystryktu, podczas gdy mieszkańcy Kapitolu (głównego miasta w Panem) żyją w luksusie. Myślę, że mogę porównać tę sytuację do naszego współczesnego świata. Przychodzi mi teraz na myśl tytuł piosenki Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”. Najbogatsi ludzie na świecie mogą kupić sobie praktycznie wszystko , a idąc po ulicy jakiegoś miasta spotykamy kogoś błagającego o kilka groszy na jedzenie. Czy to jest normalne? Nie mówię tutaj o wszystkich bogaczach, bo na szczęście są jeszcze tacy, którzy pomagają biedniejszym. Świat bywa okrutny i autorka wspaniale to przedstawiła w swojej książce.
Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie i niezaprzeczalnie tak. Uważam, że „Igrzyska Śmierci” spodobają się każdemu. Nie jest to książka łatwa i taka „o niczym”. Przeczytanie jej skłoniło mnie do wielu refleksji na temat życia. Jestem prawie pewna, że kolejne części trylogii Suzanne Collins są równie genialne jak pierwsza część. Już niedługo będę miała możliwość się o tym przekonać.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 1
Skomentuj (0)
Panna_Indyviduum napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-03-03
Data dodania: 2011-03-03
Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o "Igrzyskach śmierci" pomyślałam, że to kolejna, płytka powieść dla młodzieży o wielkiej, zakazanej miłości, tyle, że tłem tej zakazanej miłości są jakieś śmiertelne rozgrywki napakowanych gladiatorów. Nie miałam najmniejszej ochoty sięgnąć po sporej grubości 'klocek' w czarne okładce, ale im więcej słyszałam o tej powieści tym bardziej byłam jej ciekawa.
Po kilku miesiącach oczekiwania w długim ogonku, nareszcie wypożyczyłam jedyny egzemplarz w bibliotece i nie mogąc się doczekać czytanie rozpoczęłam już w autobusie.
Przeczytałam kilka stron, po czym odłożyłam książkę na półkę, bo zwyczajnie nie zainteresowała mnie na tyle, żebym miała jej poświęcić każdą wolną chwilę. Po jakimś tygodniu powróciłam do przerwanej lektury i uzależniłam się.
„Igrzyska śmierci” wciągnęły mnie bez reszty i nie sposób było się od nich oderwać.
Główną bohaterką książki Suzanne Collins jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która wraz z mamą i młodszą siostrą mieszka w najbiedniejszej 'dzielnicy' państwa Panem. Kraj powstał na zgliszczach Ameryki Północnej. Dwunasty Dystrykt jest najbiedniejszą 'dzielnicą' kraju. Mieszkańcy głodują. Nic dziwnego, skoro Kapitol nie interesuje się swoimi podwładnymi. W dobrobycie żyją tylko osoby z pierwszych dystryktów no i stolica.
Po tragicznej śmierci ojca, Katniss jest jedynym żywicielem rodziny. Wraz ze swoim najlepszym przyjacielem umyślnie łamie prawo i całymi dniami poluje w lesie. Jest niesamowitą łuczniczką i rzadko kiedy zdarza się jej wrócić do domu bez zdobyczy.
I w sumie o tym mogłaby być owa powieść: o młodej dziewczynie utrzymującej rodzinę z nielegalnych polowań i tak mogłoby się z początku wydawać, jednak bogaty Kapitol często się nudził. Tak często, że ludzie nim rządzący wymyślili makabryczną rozrywkę pod jakże uroczą nazwą: Głodowe Igrzyska. Każdy dystrykt musi wylosować do tej 'zabawy' dwóch uczestników (chłopaka i dziewczynę) w wieku od dwunastu do osiemnastu lat.
Igrzyska jak igrzyska: przeciwników jest dwudziestu czterech, jednak zwycięzca może być tylko jeden.
Ustawione walki z minimalnym rozlewem krwi?
Nie, nie w tych igrzyskach. Tu toczy się walka na śmierć i życie. Na poważnie.
Mało tego, od wejścia na arenę uczestnicy zabawy są pilnie śledzeni surowymi oczami kamer. Każdy ich ruch, rozmowa, grymas i każda śmierć jest nagrywana i transmitowana na całe Panem.
Nie ma to jak rozrywka dla mas, prawda?
Jak każdy wie, los jest typem dość przewrotnym i do gry zostaje 'zaproszona' młodsza, delikatna siostrzyczka Katniss, Prim. Bohaterka, dobrze wiedząc, że Prim nie ma najmniejszych szans na przeżycie, postanawia zgłosić się na ochotniczkę. Jednak, żeby było jeszcze ciekawiej jej partnerem jest chłopak, który kiedyś uratował jej życie.
W taki sposób Katniss zaczyna rozpaczliwą walkę o życie dla siebie i swoich najbliższych w odległym Dwunastym Dystrykcie.
Nie da się zaprzeczyć, że pokochałam bohaterkę powieści jak żadną inną. Samodzielna i ironiczna szesnastolatka z wyraźną skłonnością do mówienia wszystkiemu i wszystkim ostrego 'nie'. Z początku może troszkę mnie irytowała swoją doskonałością, ale odkąd zostaje postawiona przed wejściem na arenę jej tok myślenia zmienia się o całe sto osiemdziesiąt stopni. Mimo, że jest tak odważna i samodzielna w jej działaniu widać determinacje i rozpacz. Przecież jest jeszcze dzieckiem. Doskonałość dziewczyny widoczna na początku książki rozmywa się niczym poranna mgła w promieniach porannego słońca.
Jednak jest jeszcze drugi uczestnik igrzysk, którego również obdarzyłam sympatią. Mam na myśli Peetę, który mógłby być idealnym kandydatem na rycerza na białym koniu, gdyby nie chore zasady Głodowych Igrzysk. Jaki jest? Pozornie zakochany w Katniss, ale czy na pewno? Czy to prawdziwa miłość czy może taktyka, która ma zwabić potencjalnych sponsorów? Intrygująca osobowość na właściwym miejscu.
Co mogłabym jeszcze napisać?
Nie jest to książka dla dzieci. Zdecydowanie nie!
„Igrzyska śmierci” jest swojego rodzaju perełką na rynku wydawniczym obecnych czasów, który ocieka historiami o wampirach i (ostatnio) o aniołach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Polowania, miłość, strach, determinację, okrucieństwo, walkę o życie i całe morze krwi, która została przelana tylko i wyłącznie dla rozrywki mas.
Obraz przyszłości?
Oby nie.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 1
Skomentuj (0)
Arthien napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-02-06
Data dodania: 2011-02-06
Chciałabym polecić pozycję, bowiem jest ona ostrzeżeniem kierowanym do nas- młodzieży, która wychowała się w świecie telewizji, komputerów i internetu. Ostrzega nas przed zatraceniem wrażliwości na cudzą krzywdę, przed zatraceniem tej empatii, która zawsze charakteryzowała ludzi młodych.
Suzanne Collins w swojej książce "Igrzyska Śmierci" pokazuje przyszłość. Na ruinach Ameryki Północnej powstało nowe państwo totalitarne: Panem- specyficznie ukształtowany kraj podzielony na przemysłowo wyspecjalizowane krainy geograficzne- dystrykty, które kontroluje stolica, zwana Kapitolem. Poznajemy świat dwojaki. Z jednej strony mamy Kapitol, który włada zdobyczami technologicznymi, o których się nam nawet nie śniło, z drugiej dystrykty, w których ludzie umierają z głodu, a za polowanie idzie się na szafot.
Jedynym wydarzeniem, które łączy stolicę i dystrykty są Głodowe Igrzyska, które powstały dla dalszego upokorzenia biedoty. W ich ramach na specjalnie przygotowanej arenie dwadzieścia czworo nastolatków walczy na śmierć i życie. By wygrać muszą zabić resztę uczestników. Całe to wydarzenie w formie reality-show leci w telewizji, a mieszkańcy mają obowązek je obejrzeć.
Bohaterką i narratorką owej książki jest Katniss- dziewczyna z dystryktu najmniejszego i najbiedniejszego, który zajmuje się górnictwem. Jak łatwo się domyślić zostaje wylosowana do udziału w Igrzyskach, natomiast tego w jaki sposób się to stanie zgadnąć nie możemy.
Rzecz, która sprawiła, że Igrzyska stały się bestsellerem to styl pisania, oszczędzenie czytelnikowi niepotrzebnej przemocy oraz gra na emocjach- dzięki pierwszoosobowej narracji w czasie teraźniejszym czytelnik uczestniczy w tej walce na śmierć i życie, i nie raz mimowolnie uchyla się przed ciosami przeciwników.
Mamy tu wszystko, czego potrzeba: odwagę, ból, śmierć, przemoc, strach, krew, pokonywanie własnych słabości, grę o przetrwanie, ale i przyjaźń, szczęście, spokój, oddanie, rodzinę, bezinteresowność oraz miłość. Mieszanka, która stworzyła książkę potrafiącą opętać człowieka.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0
Skomentuj (0)
Yossa napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-16
Data dodania: 2011-01-16
Tydzień temu, zaraz po wyjściu z kina, naszła mnie strraszna ochota na tą książkę, po prostu musiałam ją mieć, a jeszcze jakiś czas temu dałabym sobie rękę uciąć, że tak szybko się z panią Suzanne Collins nie spotkamy, tak więc czym prędzej wyciągnęłam moją towarzyszkę do Empiku mówiąc, że "muszę kupić książkę" i kupiłam!
Następnego dnia po moim spontanicznym zakupie przeniosłam się do futurystycznego państwa Panem, rozciągającego się na terytorium dawnej Ameryki Północnej. Centrum tego kraju jest obfitujący w bogactwa Kapitol, otoczony już tylko dwunastoma dystryktami. By podkreślić miarę swojej bezsprzecznej władzy, co roku wybierają dwóch mieszkańców każdego dystryktu. Wybrańcy, którymi mogą zostać już dwunastoletnie dzieci, z uśmiechem zmuszeni są wziąć udział w brutalnej grze - w Igrzyskach śmierci.
Katniss Everdeen, szesnastoletnia dziewczyna z najbiedniejszego dystryktu dostała porządną szkołę życia po śmierci ojca, obciążona widokiem głodujących i zubożałych ludzi stara się stworzyć pozory normalności dla własnej rodziny, tymczasem chwila, gdzie sędzią zostaje zwykły przypadek, nadchodzi i wzbudza lęk.
"Igrzyska śmierci" to jedna z tych lepszych książek, które miałam przyjemność czytać. Katniss wprowadza nas w swój świat i swoją rzeczywistość w taki sposób, że możemy poczuć na własnej skórze ból i wciąż tlącą się nadzieję mieszkańców Złożyska - póki co narracja pierwszoosobowa się sprawdza, ale potem niestety psuje trochę zabawę i wręcz upraszcza Katniss jako postać - jej przemyślenia są standardowe, jest po prostu przykładem klasycznej konstrukcji bohatera potraktowanego okrutnie przez życie, a sądzę, że gdyby autorka zrezygnowała z takiej formy narracji, Katniss przynajmniej zaskoczyłaby mnie w jakiś sposób. Ale jednego nie można jej odmówić - z pewnością jest inteligentna, czytelnik mógł to poczuć, co ogromnie mnie cieszy, dlaczego? Dlatego że ostatnio autorki przyswoiły sobie dziwną umiejętność, piszą na temat bohaterki w samych superlatywach, postacie poboczne również to przyznają, tymczasem czyny delikwentki pokazują zupełnie co innego. Tutaj, wbrew wszelkim moim podejrzeniom, jest odwrotnie.
Wizja świata wykreowanego przez Suzanne jest niesamowicie realna i, trzeba to przyznać, mało pocieszająca. Pokazuje, że my, pomimo wszystkich zaawansowanych technologii, tego postępu nauki, nie rozwiążemy podstawowych kwestii głodu, ubóstwa i wojen - bogaci będą się bogacić, a biedni zostaną strąceni na koniec świata i zdeptani. Nie zlikwidujemy okrutników i sadystów, napawających się bólem słabszego, wciąż będziemy piastować pieniądz, mówiąc bez wyrzutów, że postęp to postęp, muszą być poszkodowani, tylko szkoda, że tych "poszkodowanych" będzie coraz więcej.
Suzanne Collins na pewno dokonała czegoś wielkiego, jest to lektura niebanalna, z kształtem i posiada wszystko niezbędne do spędzenia miłych chwil :)
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 3
Skomentuj (0)
Komentarze (1)
2011-03-30, 17:51
Empire
Dla tej książki nie przespałam nocy, z powodu tej książki dostałam dwie uwagi za nie uwagę na lekcjach... warto było 5/5 :D











