O książce
Ktoś we mnie
Autor: Waters Sarah
ISBN: 978-83-7648-247-7
Ilość stron: 467
Wymiary: 142x202
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 467
Wymiary: 142x202
Oprawa: Miękka
Opis
Lata powojenne, Anglia. Czterdziestoletni doktor Faraday trafia do podupadłej posiadłości, będącej od paru stuleci własnością Ayresów, zubożałej rodziny ziemiańskiej. Dwór, dawniej piękny i okazały, popada w ruinę. Park i ogrody zarosły chwastami, a wskazówki zegara znieruchomiały na godzinie za dwadzieścia dziewiąta. Zdziwaczała pani Ayres, jej niezależna córka i ambitny, zagubiony syn, który nigdy nie doszedł do siebie po katastrofie samolotowej, bezskutecznie próbują iść z duchem czasu. Mijają dni i dom Ayresów staje się tłem mrocznych, niepokojących zdarzeń. Faraday nie wie, że los rodziny, której usiłuje przyjść z pomocą, nieodłącznie splecie się z jego własnym. Czy zdoła zapobiec tragedii? Książka nominowana do Nagrody Bookera 2009. Tytuł oryginału: The Little Stranger, Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-MałkowskaDyskusje
Pozostałe książki tego autora
Wszystkie recenzje
Bartuch napisał tę recenzje:
Data dodania: 2012-02-16
Data dodania: 2012-02-16
Jest to mój debiut z autorką. Po prześledzeniu twórczości pani Waters, stwierdzam, że nie specjalizuje się ona w powieściach grozy, mimo to napisała naprawdę fajna powieść z dreszczykiem.
Głównym bohaterem jest stary kawaler,doktor Farady. Ów doktor trafia do tajemniczego domu, który zamieszkuje rodzina Ayersów. podczas wizyty u zubożałej rodziny, staje się świadkiem niewyjaśnionych wydarzen. Narracja jest przedstawiona jako wspomnienia doktora, co daje książce dodatkowy klimat.
"Ktoś we mnie" nie jest dla osoby, która lubuje się w szybkiej akcji. Leniwe tempo, nie za duża ilośc dialogów, sprawiają, że książka może się dłużyć. Jest to tylko kwestia gustu, mi taka forma w ogóle nie przeszkadzała. Ba! wręcz nie wyobrażałbym sobie innej dla tej historii.
Czytając można wręcz na własnej skórze odczuć atmosferę domu, ciszę i chłód panujące na korytarzach, strach i niepwność towarzyszące wydarzeniom. To wszystko czeka na nas w Hundreds Hall.
Zbliżając się do końca, obawiałem się troche o zakończenie. Na szczęście autorka nie zawiodła i stanęła na wysokości zadania. Mimo to nie każdemu będzie odpowiadał sposób w jaki Sarah Waters postanowiła pożegnac się z bohaterami. Żeby się o tym przekonać, trzeba już sameu sięgnąć po książkę i odwiedzić dom rodziny Ayersów, jeśli tylko wystarczy Ci odwagi...
Głównym bohaterem jest stary kawaler,doktor Farady. Ów doktor trafia do tajemniczego domu, który zamieszkuje rodzina Ayersów. podczas wizyty u zubożałej rodziny, staje się świadkiem niewyjaśnionych wydarzen. Narracja jest przedstawiona jako wspomnienia doktora, co daje książce dodatkowy klimat.
"Ktoś we mnie" nie jest dla osoby, która lubuje się w szybkiej akcji. Leniwe tempo, nie za duża ilośc dialogów, sprawiają, że książka może się dłużyć. Jest to tylko kwestia gustu, mi taka forma w ogóle nie przeszkadzała. Ba! wręcz nie wyobrażałbym sobie innej dla tej historii.
Czytając można wręcz na własnej skórze odczuć atmosferę domu, ciszę i chłód panujące na korytarzach, strach i niepwność towarzyszące wydarzeniom. To wszystko czeka na nas w Hundreds Hall.
Zbliżając się do końca, obawiałem się troche o zakończenie. Na szczęście autorka nie zawiodła i stanęła na wysokości zadania. Mimo to nie każdemu będzie odpowiadał sposób w jaki Sarah Waters postanowiła pożegnac się z bohaterami. Żeby się o tym przekonać, trzeba już sameu sięgnąć po książkę i odwiedzić dom rodziny Ayersów, jeśli tylko wystarczy Ci odwagi...
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0
Skomentuj (0)









