O książce
Opis
Genialny, a zarazem potworny człowiek, Jan Baptiste Grenouille posiada węch absolutny: swoje otoczenie rozpoznaje powonieniem lepiej niż inni ludzie oczyma. Jego fenomenalna pamięć przechowuje miliony woni... Odkąd Grenouille odkrywa, że jego przeznaczeniem jest zostać największym perfumiarzem wszech czasów, nie opuszcza go marzenie o wydestylowaniu wonności nad wonnościami... pachnidła z dziewiczego ciała kobiecego. Jeśli nawet uświadamia sobie, że u podstaw tego marzenia legło morderstwo, jest mu to najzupełniej obojętne. Powieść utrzymywała się przez ponad trzy lata na liście bestsellerów światowych i została przełożona na ponad dwadzieścia języków. Powstaje właśnie filmowa adaptacja powieści z m.in. Alanem Rickmanem i Dustinem Hoffmanem.Dyskusje
Pozostałe książki tego autora
Cytaty z tej książki
Wszystkie recenzje
Garty napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-11-09
Data dodania: 2011-11-09
Ciężko opisać "Pachnidło". Na pewno jest to książka inna niż większość, oryginalnie pomyślana. Przedstawia niezwykłe bogactwo świata zapachów, świata, który, jako zwykli ludzie odbieramy tylko cząstkowo. Przedstawia również człowieka, który jest pozbawiony pewnej charakterystycznej ludziom cechy, właściwie charakterystycznej wszystkim żywym istotom. Grenouille pozostaje w cieniu, wiecznie niezauważony, nigdy przez nikogo nie kochany, niedoceniany lub pogardzany, sam na sam ze swoim geniuszem. Wreszcie postanawia swój telent wykorzystać do tego, by stać się normalnym, może nawet lepszym niz większość tych okropnych ludzi, ba, czemu nie najlepszyn, najwspanialszym? W końcu stać go na to. Wreszcie wszyscy go dostrzegą, będą go kochali i nigdy nie będzie już sam. Jednak Grenouille dąży do celu po trupach, jest zimny, nie czuje współczucia, brak mu empatii i autorefleksji. I choć osiąga to, co zamierzył pierwotnie, sukces okazuje się kompletną katastrofą. Książka pokazuje dokąd prowadzi życie wbrew sobie, bo przecież Grenouille chciał się zmienić w kogoś kim nigdy nie był i kim tak naprawdę nie mógł być. Kolejna książka bez heppy- endu z szokującym zakończeniem. W ogóle cała ta praca ma smak słodko- gorzki. Autor łączy w niej zmysłowość z brutalnością. Odgraniczają się one od siebie tak ostro, że aż bolą, rażą. Książka jest na pewno ciekawa i dla mnie nieco dziwna. Tak właśnie mógłbym ją określić jednym słowem- dziwna. I pierwsza refleksja, która nasunęła mi się po przeczytaniu- jakim człowiekiem jest autor, że wymyślił coś takiego?
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 3
Skomentuj (8)
Komentarze (1)
2011-10-24, 16:15
Garty
Zaskakująca...





















