O książce
Opis
Najnowszy, wzbogacony o indeks, polski przekład najstarszego poematu literatury europejskiej, jednego z najsłynniejszych arcydzieł piśmiennictwa światowego. Iliada to zaklęty w micie poetycki obraz świata sprzed trzech tysięcy lat. Homerowa epopeja oddaje pełnię ludzkiej egzystencji, całe bogactwo rzeczywistości. Gniew Achillesa, przyjażń Patroklosa, bohaterstwo Hektora, miłość Andromachy, ból Tetydy i Hekabe, pojednanie z Priamem ... niewyczerpane jest żródło piękna motywów i tematów Iliady.Dyskusje
Pozostałe książki tego autora
Cytaty z tej książki
Grupy powiązane z tą książką
Introwertycy
Dla tych co są introwertykami, dla tych co są z introwertykami, dla tych co nie są, ale mogliby być introwertykami - jednym słowem dla wszystkich. I o wszystkim. Co się czyta, co ogląda, gdzie bywa, a co się z premedytacją omija.
Wszystkie recenzje
theApril napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-02-11
Data dodania: 2011-02-11
„Czemuż to Patroklu płaczesz jak mała dziewczynka?”… Czy może być lepsze zareklamowanie dzieł trudnych, tudzież opasłych, młodym czytelnikom? Iliada, mimo że już niemłodym dziełem jest, nadal pozostaje aktualna. Opisy rozterek przywódców, rozdartych pomiędzy obowiązki wobec swoich żołnierzy, a losem wyznaczonym przez bogów – nie zapominajmy, że były to czasy, gdy los każdego człowieka zależał wyłącznie od któregoś z bogów. Jeśli się „dobrze żyło” z bogami to i w życiu bohater święcił triumfy, lecz każdy przejaw nielojalności był bardzo dotkliwie karany. Czasem kara okazywała się niewspółmiernie wysoka w stosunku do winy, bo i bogowie święci nie byli i nieobce im były żądze, zazdrość czy po prostu złośliwość.
Treść zachwyca barwnością opisów i wyrazistością postaci. Iliada to historia kilku herosów, ich życia i miłości, ich, nierzadko tragicznych, chwil i walki ze sobą, z ludźmi i z bogami: Achillesa, mężnego i walecznego przywódcy Myrmidonów; Hektora, sprawiedliwego, odważnego i honorowego syna Priama; króla Menelaosa i jego brata Agamemnona, a także wielu innych mocarnych postaci, jak Odyseusz, Patrokles czy Parys, nie umniejszając roli kobietom – Bryzeidy, Heleny czy Andromache.
Główny wątek obraca się wokół Troi. Aż dziwne, że dzieło w którym jest tyle walki i przemocy traktuje o… miłości. Poznajemy relacje bohaterów z bogami, charakterystykę Wodzów i wreszcie „problem rodzinny” króla Menelaosa. Całość przesiąknięta jest determinizmem – gdyby Parys nie towarzyszył Hektorowi w wyprawie do Menelaosa, nie poznałby Heleny; gdyby jej nie poznał, na pewno by się nie pokochali; gdyby nie było uczucia – nie byłoby ucieczki; gdyby nie byłoby ucieczki – nie byłoby ataku na Troję; gdyby nie było wojny trojańskiej, Achilles może nigdy nie zostałby tak sławny, lecz Hektor wraz z Patroklesem by żył. Ale wtedy nie byłoby tej historii…
Według mnie centralną postacią jest w Iliadzie Achilles. To od niego zaczynamy właściwą historię, poznając historię Bryzeidy, jego stosunek do władzy i konflikt z Agamemnonem, a w końcu jego decyzję o udziale w wojnie trojańskiej. Na jego przykładzie widzimy też rozmiar konsekwencji naszych decyzji – gdy jego losy bezpośrednio splatają się z Troją i z losami Hektora, który za sprawą niezamierzonej pomyłki zabija przyjaciela Achillesa – Patroklesa.
Mamy tu też wyśmienite porównanie, mówiąc współczesnym językiem, dwóch stylów rządzenia: Priama i Agamemnona. Jeden kochany i szanowany, drugi… ceniący sławę i lubujący się w (pustych) gestach lizusostwa. Widzimy efekty owych stylów – Priam, mimo, że jako król stoi wyżej niż dowódcy, zamiast grozić i zażądać oddania ciała Hektora, prosi o łaskę, stawiając się osobiście przed Achillesem. Czy taki gest ujął mu dostojeństwa i pozycji? Na pewno nie. Dla kontrastu widzimy na ile zdałoby się grożenie Achillesowi i próby siłowego przymusu, na przykładzie historii Agamemnona i Bryzeidy.
Jedyny minus Iliady jakiego się dopatrzyłam wynikał z mojej winy – niestety należę do szerokiego grona osób, które (nie raz) oglądały „Troję” Petersena… Niestety, bo ilekroć czytałam „Achilles” mój mózg generował obraz półnagiego Brada Pitta ze szczotką na głowie… a na widok imienia „Parys”, pojawiał się Legolas w niebieskiej sukience, przyznający się swojemu bratu do… głównego motywu Iliady…
Czy polecam tę książkę? Z czystym sumieniem tak, bo czyż można się oprzeć Hektorowi O Hełmie Wiejącym Kitami?
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 2
Skomentuj (6)
Komentarze (1)
2010-12-04, 13:47
Mademoiselle
Podziwiam, że tak wiele osób przeczytało Iliadę w całości..















