O książce
FORREST GUMP
Autor: Groom Winston
ISBN: 978-83-7506-175-8
Ilość stron: 222
Wymiary: 125x195
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 222
Wymiary: 125x195
Oprawa: Miękka
Opis
To opowieść o nas i o naszych powszednich marzeniach. Ciepła i zgryżliwa jednocześnie, niebywale śmieszna i prawdziwa historia człowieka niepełnosprawnego, dla którego życie stanowi piękną zagadkę i wyzwanie. Bohater daje świadectwo wartości i sensu życia. Na jej podstawie nakręcono film, który otrzymal sześc Oscarów.Dyskusje
Pozostałe książki tego autora
Cytaty z tej książki
Wszystkie recenzje
emw86 napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-09-24
Data dodania: 2011-09-24
Książka przecudowna,jakbym mogła to dałabym jej nie tylko 5 ale milion gwiazdek :)Jedyna książka przy której podczas czytania strasznie się uśmiałam a to dzięki językowi jakim posłużył się autor.Książka oczywiście dużo lepsza od filmu :) Dzięki tej książce można dowiedzieć się jak postrzegają ludzie niepełnosprawni świat.Niepełnosprawny nie oznacza gorszy,wręcz przeciwnie IQ takich ludzi jest wyższe od IQ niejednego zdrowego człowieka.Każdy ma prawo marzyć,dążyć do spełnienia marzeń,i taki właśnie jest Forrest...Urzeczywistnia swoje marzenia,nie poddaje się pomimo porażek.Kocham i polecam :)
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 3
Skomentuj (2)
Karins napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-02-22
Data dodania: 2011-02-22
„Forrest Gump” to „opowieść o nas i o naszych powszednich marzeniach” ukazanych przez pryzmat, łagodnie mówiąc, niezbyt inteligentnego człowieka.
Bohater książki Winstona Grooma, jak sam o sobie mówi, jest „idiotą”. Z ilorazem inteligencji poniżej 70 znajduje się na pograniczu upośledzenia umysłowego. Losy Forresta splatają się z istotnymi dla historii Ameryki wydarzeniami: od wojny w Wietnamie, gdzie mimo zastrzeżeń zdrowotnych, Forrest zostaje wysłany, do próbnego lotu w kosmos razem ze skrajną feministką i małpą. Nie jest jednak zwyczajnym „idiotą”, jest wybitnie uzdolniony w wielu dziedzinach: odnosi sławę jako zawodowy zapaśnik i futbolista, zostaje mistrzem ping-ponga i gry w szachy, a z obliczeniami fizyki kwantowej nie ma najmniejszego problemu. Wydaje się, że szczęście odnajduje w końcu jako założyciel hodowli krewetek, dzięki której zostaje milionerem, ale tak naprawdę nigdy nie przestaje myśleć o swojej wielkiej miłości z najmłodszych lat – Jenny. Mimo swojego upośledzenia Forrest potrafił tak bardzo mocno pokochać drugiego człowieka, że zrezygnował z milionów by odnaleźć ukochaną. Dla niego wszelkie uczucia: przyjaźni, miłości, przywiązania są bardzo silne, są prostolinijne, bez żadnych egoistycznych interesów i kombinacji. Albo się kogoś kocha, albo nie. Albo jest się czyimś przyjacielem, albo nie. Forrest przez cały czas pozostaje wierny bliskim dla siebie ludziom. I to jest moim zdaniem coś czego warto by było się od niego nauczyć, od człowieka, którego wszyscy uważają za „debila” i „kretyna”.
Tak naprawdę, w każdej ukazanej pokrótce przygodzie Forresta możemy odnaleźć jakiś ukryty morał, można znaleźć w tej książce pewne elementy klasycznej przypowieści. Pokazują nam również jak dobre i niewinne serce ma bohater i jak łatwo manipulują nim ludzie kierujący się jedynie własnym, egoistycznym interesem. Książka jest napisana bardzo prostym i lekkim językiem. Dzięki zabiegowi narracji pierwszoosobowej autor wprowadza nas w wewnętrzny świat psychiki człowieka z upośledzeniem umysłowym. Specyficzny język Forresta jest charakterystyczny dla ludzi o niskim ilorazie inteligencji. Liczne neologizmy np. autos (autobus), bziki i przekręcane przez bohatera przysłowia powodują u czytelnika uśmiech. Słowa jakie wypowiada Forrest są często niezgodne z normami społecznymi i nakazującą kulturą. Po prostu mówi to co myśli. Podczas jednego z najważniejszych przemówień do prezydenta USA powiedział jedynie: „Chce mi się siku!”. I jedynie te zabiegi językowe mogą nadawać utworowi nieco dowcipu.
Książka miała być zarówno bardzo zabawna jak i bardzo wzruszająca. Niestety ja, żadnego z tych odczuć podczas czytania nie zaznałam. Forrest bardzo szczegółowo opisuje otaczający go świat, zwraca uwagę na wszystkie nieistotne szczegóły na jakie „normalny” człowiek nie zwróciłby pewnie uwagi, on po prostu potrafi zachwycać się wszystkim co go otacza. Dla czytelnika może być to jednak dosyć męczące, gdy bohater przez trzy strony opisuje kanapkę. Bynajmniej tak było ze mną. Książka sama w sobie bardzo mi się podobała przede wszystkim dlatego, że pomimo tych wszystkich fantastycznych sytuacji, w których znajduje się Forrest, jest prawdziwa.
Moim zdaniem dzięki takiemu przerysowaniu fabuły autor chciał nam przekazać, że wszystko co najważniejsze w naszym życiu może być wynikiem czystego przypadku, zwykłego zbiegu okoliczności, od nas zależy czy będziemy potrafili dobrze wykorzystać szanse jakie daje nam los. Książka pokazuje jak bardzo intensywnie można przeżyć swoje życie. Mimo wszystkich przeciwności losu i, w przypadku Forresta, bardzo niskiej inteligencji trzeba próbować w życiu wszystkiego, bo „życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiadomo co ci się trafi”.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0
Skomentuj (0)
Komentarze (4)
2011-08-09, 00:20
Mademoisselle
A mi się wydaję - co jest rzadkością - że książka jest tak samo ekscytujaca jak film. Oczywiście jest w niej trochę odmienne spojrzenie, ale nie powiem, że przez to jest lepsza czy gorsza. Jest świetna! Z zaskakującym zakończeniem...
2011-02-22, 23:58
Karins
najpierw przeczytałam książkę i dopiero niedawno obejrzałam film...i muszę niestety przyznać, że film jest bardziej bogaty w emocje....
2011-01-14, 23:49
azza
Ksiązka zachwycająca i oczywiście posiadam ją w swojej biblioteczce i o wiele ciekawsza od filmu:)
2011-01-10, 22:27
Chuchuca
najpierw widziałam film, potem przypadkowo trafiłam na książkę i zdecydowanie bardziej ją polecam, choć film w porządku




















