O książce

ZMIERZCH

średnia ocena: 3.67/5
Ilość ocen: 378

ZMIERZCH

Autor: Meyer Stephanie 
Seria: ZMIERZCH 
ISBN: 978-83-245-8823-7
Ilość stron: 416
Wymiary: 130x205
Oprawa: Miękka

Opis

Bohaterka "Zmierzchu", siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i trudno go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze... Zmierzch to porywająca opowieść o miłości, łącząca cechy horroru, romansu i powieści o dojrzewaniu. W cyklu: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem.
przypisane tagi: o wampirach
kategorie: sensacja, horror


Dyskusje


Temat: serio?
Utworzył: Yovee   Odpowiedzi: 5   Odwiedzin: 143   Ostatnia aktywność: 2011-04-12
Więcej

Pozostałe książki tego autora

Wszystkie książki Meyer Stephanie

Serie z tą książką

ZMIERZCH
ZMIERZCH
Autor: Meyer Stephanie 
średnia ocena: 3.68/5
Zmierzch – seria powieści amerykańskiej pisarki Stephenie Meyer. Opowiada o przygodach Belli Swan, która po przeprowadzce do miasteczka Forks w stanie Waszyngton zakochuje się w wampirze Edwardzie Cullenie. Saga opowiedziana jest w większości z punktu widzenia Belli, prócz epilogu zawartego w trzeciej części serii – Zaćmienie, oraz 2. księgi czwartej części – Przed świtem, opowiedzianej z punktu widzenia Jacoba Blacka. Planowany tom Midnight Sun miał opowiadać historię Zmierzchu z punktu widzenia Edwarda Cullena. Po napisaniu dwunastu rozdziałów autorka zawiesiła pracę nad ostatnią książką z powodu jej wycieku do Internetu.
Więcej

Cytaty z tej książki

Więcej

Grupy powiązane z tą książką

Wampióry
Wampióry
Członków: 74
Lider grupy: theApril
Ostatnia aktywność: 2012-05-14 23:13:31
Już od czasów dawnych na naszych pięknych polskich ziemiach, roztrząsano problem istot małourodziwych, tudzież przerażających i szkodliwych, zwanych wampiórami czy też wampierzami. Obecnie w powszechnym użyciu mamy "wampiry", lecz czy forma staropolska nie jest warta przypomnienia? Grupa dla wszystkich lubujących się w opowieściach z kłem, lub nawet dwoma. Od postaci najstraszliwszych prawdziwych, pod przewodnictwem Draculi Hrabiego, aż po Ollego, niewątpliwie przedstawiciela wampiórzego rodu, choć mdlejącego na widok krwi...
Więcej

Wszystkie recenzje

MarzenaHryniszak
MarzenaHryniszak napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-06-17
Tajemnica, groza, istoty z nadprzyrodzonymi siłami wśród zwyczajnych śmiertelników, potęga prawdziwej miłości scalająca przeciwstawne moce i zwycięska wobec wszelkiego zła. Tym zapewne miała być saga Zmierzch. Trzymającą w napięciu, niezwykłą historią. Niepierwszą o miłości i wampirach, jednak wyjątkową i genialną. Jednak czy nią jest? Czy wielka, niezniszczalna miłość nie ma tu aby duszącego zapaszku tandety, a nadprzyrodzone istoty nie są kolejny raz odgrzanym wampirzo-wilkołaczym kotletem? Oczywiście nawet najbardziej organy temat można przedstawić na nowo tak, żeby sprzedał się jak najnowsza nowość. Tego oczekuje się od bestsellera. Pospolita, introwertyczna siedemnastolatka bierze narrację w swoje ręce i opowiada na bieżąco historię swoich nieoczekiwanych, niezwykłych przeżyć. Swego odbiorcę ma zapewne za sklerotyka, któremu trzeba stale powtarzać o problemie utrzymania równowagi zawsze niejako trzeźwej, aczkolwiek niezdarnej nad wyraz bohaterki, jak również o innych poglądach tudzież myślach czy spostrzeżeniach. Niestety sprawia to, że próba budowanie napięcia staje się nieudolna niczym sama panna Swan na krętej leśnej ścieżce pełnej niebezpieczeństw w postaci wystających z ziemi korzeni i wysuwających złośliwie gałęzie krzaków. Naturalnie zwykła dziewczyna musi uwikłać się w niezwykłą historię i zakochać się w mężczyźnie, z pewnością również niezwykłym. Któż może być bardziej niesamowity od zabójczo przystojnego, smutnego wampira-ideała z mroczną przeszłością i jeszcze bardziej osobliwą rodziną. Skoro wampir, to wilkołak. To sprawa oczywista. Skoro jeden z rodziną, to i drugi. A główna bohaterka jako równoważnia sił w samym centrum między nimi. Sukcesu powinni dopełnić komplikujący fabułę kolejni bohaterowie, z którymi przyjdzie się zmierzyć. Piękna historia. Szkoda, że tak przewidywalna i wyprana z elementu zaskoczenia. Miłość rozkwita - to jasne. Komplikuje się i musi przerwać wiele prób, odeprzeć wielu wrogów i przeciwności losu - a jakże. Nawet jeśli to kolejna tysięczna powieść o niej, to rozkwit jej piękna zawsze ma szansę nasycić głodne oczy czytelnika, nawet najbardziej wytrawnego. Niestety nie w tym przypadku. Zbyt wiele nieudolnych prób budowania napięcia, zepsutych powtarzalnością oczywistości i rozwleczonych monologów wewnętrznych bohaterki, zbyt wiele naiwnych dialogów i grafomańskich opisów. Wiele słów o miłości, ale bez porywu namiętności. Sporo mowy o niebezpieczeństwie, ale bez dreszczyku grozy czy innych emocji. Akcja pełna wydarzeń, ale bez zaskakujących zwrotów. Teoretycznie wyśmienita opowieść, lecz czytana bez wypieków na policzkach, grozi przysypianiem czytelnika podczas lektury. W zasadzie jedynym zaskakującym i to bardzo elementem powieści jest paradoksalna kreacja bohaterów, gdyż w zamyśle tak niesamowicie wyjątkowi, inni od zwyczajnych ludzi, po części idealni, posiadający niezwykłe zdolności i cechy są jednocześnie rażąco bezbarwni i powierzchowni. Okraszani wieloma długimi opisami, zwłaszcza dotyczącymi wyglądu zewnętrznego, istniejąc w centrum wydarzeń zdają się być emocjonalnie bierni, choć narracja wciąż podkreśla ich głębokie zaangażowanie. Nie można podważyć, że koncept autorki był atrakcyjny i ciekawy. Połączenie romansu z horrorem nasyconym niesamowitością połączenia światów - rzeczywistego z fantastycznym. Fascynująca historia pełna niebezpieczeństw, niemal mistycyzmu i sytuacji z pozoru bez wyjścia. Esencja aromatyczna, niezwykła i bogata, ale nawet ta najlepsza rozpuszczona w hektolitrach wody traci na atrakcyjności. Problem zdaje się tkwić w pułapce w jaką wpadła autorka, pułapce schematyzmu i przy okazji w niewystarczającym warsztacie. Można zarzekać się, że zbudowana drewniana chata to wieżowiec ze stali, ale choćby nie wiem jak żarliwie się chciało, by nim była jest nadal tylko drewnianą chatką, skoro budowniczy dysponował jedynie drewnem i to w ograniczonej ilości. Owszem można jej urodę cenić i kontemplować, lecz w kategorii drewnianych chat, nie nowoczesnych drapaczy chmur. Dodatkowym gwoździem do trumny, czy też owej metaforycznej chaty, jest polskie tłumaczenie powieści. Niestety zauważa się od pierwszych stron nieudolność przekładu, który dodatkowo irytuje i spłyca treść między innymi bardzo ubogim słownictwem. Niech jednak nie zwiedzie czytelnika. Nawet najlepszy przekład nie zmieniłby takiej książki w faktyczne arcydzieło. Zastanawiające jest jednak to, że pomimo świadomości komercyjnie napędzonej popularności powieści, której bohaterowie już od samego początku bywają irytujący, a obiecywana niezwykła historia w jaką są uwikłani trąci naiwnością i przewidywalnością, po przeczytaniu pierwszego tomu sięgam po drugi, a potem następny i następny, chociaż przecież dobrze wiem, że cudów nie ma... Może to dlatego, że nadzieja umiera ostatnia, a czytelnik w swym odbiorze wcale nie musi być mniej naiwny od przedmiotu zainteresowania.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 2 Skomentuj (1)

Silencie
Silencie napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-03-07
,,Zmierzch" jest pierwszą częścią czterotomowej sagi autorstwa pani Stephanie Meyer. Opowiada on historię siedemnastoletniej Belli, która musi zamieszkać ze swoim ojcem w dość niewielkiej mieścinie jaką jest Forks. Tam poznaje tajemniczego Edwarda w którym zakochuje się z wzajemnością (ah, jakież to zaskakujące!). Przejdźmy do postaci : Główna bohaterka Bella - stetryczała siedemnastolatka, z zaburzonym poczuciem równowagi, czyta angielską literaturę klasyczną z której nic nie rozumie, ma infantylną matkę. Jest wyjątkowo nijaka. Główny bohater Edward - nieludzko piękny, nieludzko silny, słyszy myśli wszystkich istot myślących poza Bellą (ciekawe dlaczego?). Jest on wyjątkowo idealizowany i również nijaki. Nie lubię, gdy w książkach z mężczyzn robi się ósme cudy świata - z kobiet natomiast bezbronne sierotki. Czytałam w swoim życiu już wiele dobrych książek o wampirach. Tutaj są one : niezniszczalne, nieśmiertelne, nieludzko piękne, silne, szybkie, nie sypiają, mają przeróżne 'specjalne' umiejętności, i pomimo tylu lat na karku zachowują się jak nastolatkowie. Wniosek - razem z zatrzymaniem procesu starzenia się, zatrzymuje się rozwój emocjonalny. U pani Meyer wampiry z zabójców stały się kamieniami migoczącymi w słońcu. Istna magia. Styl autorki można uznać za prosty i dość przystępny. Dialogi również są na dość niskim poziomie. Natomiast jeśli chodzi o akcję... Jest jej stanowczo zbyt mało. Poza tym książka jest pisana dość schematycznie i autorka nie zaskoczyła mnie niczym. Moja definicja dobrej książki - Dobra książka to taka, która po przeczytani wciąż krąży po naszej głowie, wracamy do niej jeszcze wiele razy i wciąż przeżywamy wszystko na nowo z bohaterami. Do zmierzchu nie wróciłam ani razu i dam sobie głowę uciąć, że już nie wrócę. Podsumowując : jest to dość naciągana historia opowiadająca o do bólu idealnej miłości nastolatki i wampiropodobnego stworzenia. Ja na tej książce bardzo się zawiodłam. Nie polecam.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 8 Skomentuj (17)

gorzata
gorzata napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-20
Pomimo początkowo sceptycznego podejścia do książek o tematyce wampirycznej przeczytałam ją z niemałym zainteresowaniem. Cała saga napisana jest lekkim językiem, a wplecione w nią wątki miłości i walki sprawiają, że czyta się ją z zapartym tchem. “ Ale ty...ty jesteś dla mnie jak narkotyk. Jak najlepszy gatunek heroiny" - tak samo można powiedzieć o tej książce, nie przestaniesz póki nie dobrniesz do jej końca.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0 Skomentuj (0)

Sabinka
Sabinka napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-20
Od dawna krążą różne opinie o tej powieści. Miałam okazję , więc po nią siegnęłam, opis wydawał się ciekawy. Książka opowiada o nastolatce, która wyjeżdża do ojca, tam czuje się osamotniona, choć z czasem zdobywa przyjaciół Isabellę interesuję pewna grupa trzymająca się z dala od innych. Najbardziej jednak jednak z tego rodzeństwa Bella zauroczona, zafascynowana jest Edwardem, który z czasem daje się poznać .... jak i jego tajemnice. Rodzi się piękne uczucie miedzy nimi. Z czasem stają się nierozłączni. Niestety przychodzi pewien moment, w którym Izabelli życie jest zagrożone.... Po wielu perypetiach wszystko kończy się szczęśliwie. Muszę przyznać ,że książka dość długo mnie nudziła. Choć z kartki na kartkę robiła się ciekawsza. Fajnie jest czytać o pięknej miłości, tak trudnej miłości jaka jest między nastolatkami, a jeszcze kiedy jest wiele trudności , choćby taki szczegół jak to ,że kochany jest ....wampirem . Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy ....może pokocham i ja...ale fantastykę :O) Lubię czytać o miłości, o trudach jej zdobywania, o większych trudach jej pielęgnowania by przetrwała na zawsze :O)
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 1 Skomentuj (0)

Yovee
Yovee napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-19
"Zmierzch" Stephani Meyer jako zmierzch kultury... Jedna z najgorszych książek jakie w życiu czytałam, ale zacznijmy od początku... Fabuła. Nie ma fabuły jako takiej. Wydarzenia są zlane ze sobą, przewidywalne, każdy ruch każdego bohatera przewidziany, każde zachowanie oklepane. Nie ma żadnej akcji, nic sie nie dzieje, tylko na przemian nudne i szare dni Belii otoczonej przez 'wampiry', której defacto nigdy nic się nie dzieje. BO TAM W OGOLE NIC SIE NIE DZIEJE!! Czeka się całą książke, przeszło czterysta stron na jakąś walkę, jakąś kulminację zdarzeń, cokolwiek, jednak drogi czytelniku, nie masz na to żadnych szans. Bohaterowie. Mdli do szpiku kości. Główna bohaterka jest zakompleksioną nastolatką opanowaną przez miłość rodem z najtańszych harlekinów. Jak bardzo trzeba być beznadziejnym aby tak reagować na faceta? Jak bardzo trzeba być zdesperowanym żeby zakochać się w facecie, który nawet nie do końca wiadomo czy jest facetem (sądząc po jego wahaniach nastrojów, na mojego oko to już powinien być drugi trymestr). Do tego dochodzi głupota i ślepota jej ojca... I jak to jest że nikt nic nie widzi? Ogólnie jak się czyta to widać z jaką łatwościa wszystko przychodzi głównym bohaterom. Niby są jakieś problemy, niby są jakieś trudności, ale w gruncie rzeczy i tak żyją w cukierkowym świecie który nie ma prawa bytu. A teraz chciałabym wspomnieć o tym co mnie najbardziej boli... Wampiry w ujęciu 'Zmierzchu'... To nie są wampiry... To nawet nie są ghule... Na ich miejscu poszłabym do porządnego psychiatry to może jeszcze dadzą radę wyleczyć tą skrajną schizofrenię która każe im mówić że są wampirami! Wiecie kim są wampiry? Lestat był wampirem. Dracula był wampirem. Nawet Regis, pomimo tego że nie zachowywał się do końca jak wampir to nim był i można było to zobaczyć. Wiecie jaka jest różnica między nimi a Cullenem? Można ich lubić. Są tajemniczy, niebezpieczni, nieprzewidywalni. Są horrorem. Są grozą. Co widzicie jak myślicie o Draculi? Bo ja widzę stare zamczysko, trzy narzeczone i rządze mordu. Widzę postać z horroru, postać której mogę się bać i dlatego tak ją lubie, bo wzbudza dreszczyk emocji. A Edzio? Edzio jest karykaturą. Nie ma nic wspólnego z wampirem. Nie umywa się do postaci z horrorów, do "nawróconych" którzy zrezygnowali z picia krwi. Postawcie obok siebie Spike'a z Buffy i Edzia, już nie mówię o Aniele czy Billu z TB, postawmy Spike'a... Przecież on by go zabił za sam wygląd i miałby w tym swiętą rację! Bo sama bym go zabiła jakby tylko nie był postacią fikcyjną... Moje ogólne podsumowanie? To cukierkowa i słodka książka dla zakompleksionych trzynastolatek, które nie potrafią odnaleźć się wśród rówieśników przez co szukają "prawdziwej miłości od pierwszego wejrzenia". Sama przeczytałam tylko po to żeby wiedzieć z pierwszej ręki co wytykać a nie z tego co mówią inni.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 6 Skomentuj (2)

ablegirl
ablegirl napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-05
Niby temat pospolity... Ot, przeciętna, zwykła dziewczyna, która przeprowadza się do małego miasteczka i zakochuje w przystojnym, młodym chłopcu, który okazuje się być wampirem. Sprowadza to na nich nie lada kłopoty, ale oczywiście miłość wszystko zwycięża... W tym miejscu pozwolę zadać pytanie- I co z tego, że książka p. Meyer nie jest najwyższych lotów?! Miłość porusza mnie zawsze, a tu tej nie brakuje. Mimo oklepania tematem przyznaję, że czyta się bardzo przyjemnie. Niby takie romansidło, a jednak wyzwala niecodzienne emocje, których nie mam zamiaru się wstydzić... Cóż, o gustach się nie dyskutuje, jak wiadomo ilu czytelników tyle opinii... dlatego kończąc życzę wszystkim przyjemnego czytania..
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0 Skomentuj (0)

theApril
theApril napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-04
Książka ta, i 3 pozostałe części, z taką lubością oplute przez organy fachowe, dla mnie była wyśmienitym pomysłem na spędzenie kilku wieczorów. Czytało mi się ją szybko, sprawnie i z zaangażowaną uwagą – a to już jest bardzo dużo. To co, że opisywane w niej wampiry nie spełniały dotychczasowych wampirzych standardów – słońce ich nie przerażało, spać wogóle nie musiały (o spędzaniu czasu w trumnach nie wspominając), a do tego jakieś takie uczuciowe – jak spotkam wampira na ulicy to się dowiem jak się sprawa przedstawia w rzeczywistości i wtedy będę grymasić, że „jak tak można pisać!”. Znajdziemy tam po trochu z wielu pozycji, o których było głośno ostatnimi laty: czytanie w myślach każdemu oprócz głównego bohatera czy problemy rasowe w związku człowieka z wampirem (Martwy aż do zmroku), specyficzny zapach wydzielany przez Bellę (Pachnidło), spektakularne uratowanie życia Głównej Bohaterce przez Głównego Bohatera, ujawniając swe nadnaturalne zdolności, co prowadzi wgłąb tajemnicy (wszelakie Supermany, Spidermany, Batmany, itp.) czy trzymanie się swojej grupy izolując od reszty towarzystwa (Roswell High) i w końcu niewyjaśniona inność i skupienie się złowrogich sił na zniszczeniu Głównego Bohatera, tu: bohaterki, (Harry Potter)… Czyli wrzucenie do miksera co bardziej chwytliwych kawałków (bo nie ma co się oszukiwać - ratowanie wybranki serca przez mężnego rycerza nie jest niczym nowym), wylanie ich do własnej formy, wepchnięcie w piekarnik i mamy nowiutkie dzieło:) Niby każdy by tak mógł… Tylko czemu każdy tak nie zrobił? Wbrew opiniom niektórych uważam, że aby napisać 400 stron o niczym i to jeszcze w sposób wciągający, ciekawy i, przede wszystkim, spójny – trzeba mieć duży talent. Nie można też powiedzieć „o, to już było, mogła się bardziej postarać”, bo było już przecież prawie wszystko, a jak pokazują reakcje na wampira chodzącego sobie swobodnie w dzień – publika domaga się opisywania w kółko tego samego. O czym jest ta książka? Zdecydowanie „romans” jest tu odpowiednim określeniem. Romans, czyli nie będzie tu krwawych jatek (tzn. będą, ale niewiele), biegania z kołkami po zamkowych lochach, czy wspólnych niedzielnych modłów o wypędzenie Nieumarłych z miasta. Za to jest romans:) Wampira z dziewczyną. Wampir ma rodzinę, dziewczyna ma rodzinę… Jedni wiedzą, co jest na rzeczy – inni nie wiedzą… Jedni są za ich związkiem, inni są mu przeciwni… Taki Romeo i Julia, z tą różnicą, że Romeo jest od początku nieżywy:)
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 10 Skomentuj (3)

pizamka94
pizamka94 napisał tę recenzje:
Data dodania: 2011-01-01
Książka została wydana we Wrocławiu 1 stycznia 2007r. przez Wydawnictwo Dolnośląskie. Jest to pierwsza część serii o tym samym tytule. Główna bohaterka Isabella "Bella" Swan przeprowadza się ze słonecznego Phoenix w stanie Arizona do wiecznie pochmurnego misteczka Forks w stanie Waszyngton i zakochuje się w wampirze Edwardzie Cullenie. Ten odwzajemnia jej miłość, lecz wie, na jakie niebezpieczeństwo naraża Bellę i jej rodzinę. Wiosną, Edward musi ochronić swoja ukochaną przed swoim krwiożerczym pobratymcem Jamesem i jego partnerką Victorią. Czy uratuje Bellę? Czy da jej odejść, lub obdarzy ją nieśmiertelnością? Autorka książki jest bardzo religijna, chciała, by okładka przedstawiała jabłko - zakazany owoc z Księgi Rodzaju. Oznacza on zakazaną miłość Belli i Edwarda. Tytuł symbolizuje trzy rzeczy. Nawiązuje do zmierzchu normalnego życia Belli. Kończy się ono, gdy dziewczyna poznaje Edwarda, kiedy to Bella poznaje świat, którego nie znała. Pozostałe symboliki przypadają na wypowiedzi Edwarda: "I znów zmierzch - zamruczał pod nosem - kolejny dzień dobiega końca. Choćby nie wiem, jak był piękny, jego miejsce zajmie noc." i " Chętna zakończyć swoje życie, nie zaznawszy dorosłości - szepnął jakby do siebie - Chętna uczynić z młodości zmierzch swojego życia. Gotowa wyrzec się wszystkiego." Książka zawiera elementy przemawiające do każdego czytelnika: miłość, akcję, strach i humor. Jest to mój ideał książki. Niech was nie zraża grubość - warto jej poświęcić kilka godzin!
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 0 Skomentuj (0)

Więcej

Komentarze (9)

palecherry
2012-02-01, 13:42 palecherry
Miałam co do niej dużo większe oczekiwania. Niestety przeliczyłam się. Ogólny zarys nie jest zły, jednak książka całkowicie przereklamowana i w pewnych momentach trochę nudnawa. Osobiście zawiodłam się.
despise95
2011-12-28, 17:28 despise95
Całą serię Zmierzchu przeczytałam przed pojawieniem się filmu. Niestety (a może i stety) ekranizacja mi tak obrzydła, przez co książka też. Zepsuli całkowicie moją wizję bohaterów. Bywa.
azza
2011-01-14, 23:35 azza
Czyta się raczej szybko ze względu na styl,taki łatwy,prosty i przyjemny...
werteria
2011-01-14, 23:00 werteria
Książka zdecydowanie przereklamowana. Napisana w niesamowicie denerwującym stylu o czym przypomniały mi zamieszczone cytaty. Wampirza egzystencja nigdy nie była tak prosta łatwa i przyjemna. Czas powrócić do twórczości Anne Rice...
Smoar
2011-01-13, 19:52 Smoar
Popularność tej książki okazała się jej przekleństwem. Tak to jest, że im bardziej coś jest znane, tym częściej będzie krytykowane. Zgodzę się, że Bella i Edward byli mega denerwujący, ale całą sagę czytało mi się przyjemnie i nie uważam tego za stratę czasu. Poza tym jest dużo więcej książek tego typu o wiele gorszych, ale mniej znanych, więc nikt się ich nie czepia.
Książę z Bajki
2011-01-10, 21:41 Książę z Bajki
Pomysł był - gorzej z realizacją. Odpychający są merysuanistyczni bohaterowie ( Edward) i irytująca do bólu Bella. Ogólnie nie ma się czym zachwycać.
acomnietoO
2011-01-05, 18:34 acomnietoO
Dziwię się, jeżeli ktoś tego nie zna i nie przeczytał książki. Książka już wszystkim zbrzydła ze względu na jej rozgłos, ale generalnie jest fajna i warto ją przeczytać. Nastolatkom jak i dorosłym na pewno się spodoba. Dużo ludzi ją krytykuje ze względu na jej popularność, ale prawie każdemu i tak się podoba.
Lenalee
2010-12-31, 15:00 Lenalee
Zgadzam się z komentarzem poniżej. Strasznie banalna i nieciekawa książka.
asia_004
2010-12-25, 10:42 asia_004
ta książka nie zasługuje na taki rozgłos. żenada
Więcej

O autorze


Meyer Stephanie
Meyer Stephanie
Ilość ocen: 86
średnia ocena: 3.93/5
Stephenie Meyer urodziła się 24 grudnia 1973 roku w Connecticut. Jest córką Steve\'a i Candy Morgan. Dorastała w mieście Phoenix, w stanie Arizona. Ma pięcioro rodzeństwa: Setha, Emily, Jacoba, Paula i Heidi. Uczęszczała do liceum Chaparral High School w Scottsdale, Arizona i na uniwersytet w Provo w stanie Utah - Brigham Young University, gdzie otrzymała tytuł licencjata z języka angielskiego w 1995. Swojego męża Christina (przydomek "Pancho") spotkała gdy dorastała w Arizonie. W 1994 roku poślubiła go. Razem mają trzech synów: Gabe\'a, Setha i Eliego. Meyer mówi, że pomysł na napisanie książki Zmierzchu przyszedł jej do głowy 2 czerwca 2003 roku, czego odpowiednikiem jest rozdział 13 książki. Po napisaniu i poprawieniu powieści, podpisała umowę na trzy książki ze spółką Little, Brown and Company na 750 tys. dolarów. Sequel Zmierzchu, książka pt. Księżyc w nowiu, pojawiła się w wielu księgarniach w Ameryce Północnej w sierpniu 2006 roku. Trzecia książka z serii, Zaćmienie została wydana w Stanach Zjednoczonych 7 Sierpnia 2007 roku, a czwarty czyli ostatni tom Przed świtem trafił do czytelników 2 sierpnia 2008 roku. Stephenie jest wielką fanką zespołu Muse. Wyznała fanom, że koncert, który odbywa się w trzeciej części sagi to właśnie koncert tego zespołu i, że niektórzy z głównych bohaterów są ich fanami. Pomimo ogromnej popularności wśród czytelników (oraz osobliwej euforii w Stanach Zjednoczonych), krytycy literaccy zarzucają autorce schematyczność fabuły, przerysowania, brak wyrazistych postaci i jakiejkolwiek głębi emocjonalnej oraz silnie zaakcentowany marysuizm. Stephenie Meyer prowadzi także osobliwą kampanie reklamową swoich ulubionych zespołów muzycznych (umieszczanie utworów, czy wręcz całych dyskografii, które były inspiracją do napisania książek na stronie autorki). Jak sama twierdzi jej twórczość jest silnie związana z muzyką oraz dziełami literackimi takimi jak Jane Eyre, Wichrowe wzgórza, Ania z Zielonego Wzgórza, Duma i uprzedzenie, Romeo i Julia czy Sen nocy letniej.

Przeczytali (517)


Cassie
Cassie
Książki: 4
Znajomi: 0
luciferii
luciferii
Książki: 256
Znajomi: 15

KasiaaisaK
KasiaaisaK
Książki: 52
Znajomi: 0
alicehascat
alicehascat
Książki: 238
Znajomi: 0

ilo...
ilo...
Książki: 77
Znajomi: 0
kolorowa.
kolorowa.
Książki: 46
Znajomi: 0

Więcej

Aktualnie czytają (2)


AleksandraWolna
AleksandraWolna
Książki: 71
Znajomi: 0
MadPrincess
MadPrincess
Książki: 148
Znajomi: 0

Więcej

Osoby planujące przeczytać (15)


soph
soph
Książki: 39
Znajomi: 0
Belizaris
Belizaris
Książki: 180
Znajomi: 60

kingli95
kingli95
Książki: 65
Znajomi: 0
AdamMaliniak
AdamMaliniak
Książki: 7
Znajomi: 0

czyzyk95
czyzyk95
Książki: 61
Znajomi: 0
FaustynaUchman
FaustynaUchman
Książki: 15
Znajomi: 0

Więcej

Postacie z tej książki (1)


Isabella Swan
Książka: PRZED ŚWITEM 
Autor: Meyer Stephanie 
główna bohaterka, zakochana w Edwardzie Cullenie. Bella jest drobną, długowłosą brunetką o czekoladowych oczach. Ma bardzo bladą skórę jak na osobę, która wychowała się w słonecznym stanie Arizona. Ubiera się „na luzie”, do założenia bardziej eleganckich kreacji zwykle zmusza ją Alice; nie lubi makijażu i ciągłego przebierania się. Jest dość niezdarna, łatwo się potyka i kaleczy, co często kwituje ironicznymi uwagami. Po przemianie ma długie, brązowe włosy i czerwone oczy, które z czasem jaśnieją. Jako nowonarodzona jest najsilniejsza z rodziny Cullenów, z czym nie może się pogodzić Emmett. Jest inteligentna i obdarzona ironicznym poczuciem humoru, jednak cechą, która najbardziej rzuca się w oczy, jest jej zamknięcie w sobie. Bywa przesadnie poważna i rozsądna jak na swój wiek, jednak wewnątrz jest wrażliwa i uczuciowa. Jest bardzo opiekuńcza i troskliwa, zwłaszcza w stosunku do swoich najbliższych. Nie potrafi kłamać, źle się z tym czuje. Nie cierpi być też w centrum uwagi. Lubi czytać – do jej ulubionych autorów zaliczają się Jane Austen i Shakespeare. Wielką zagadką zarówno dla Belli, jak i wampirów, jest działanie jej mózgu. Pracuje on na innych zasadach niż u reszty ludzi – zdaje się nie poddawać działaniu „talentów” innych wampirów, ale tylko tych, które mają wpływ na jej umysł. W przypadku Jaspera (wpływ na emocje i zachowania organizmu) oraz Alice (wizje dotyczące przyszłości), których talenty oddziałują na ciało, nie jest przed nimi chroniona.
Więcej
Copyright © 2010 ooo Parkliteracki.pl sp. z o.o. Portal społecznościowy dla miłośników recenzji książek oraz dla wszystkich dla których literatrura i książki to Coś bez czego nie mogliby żyć. Wszelkie prawa zastrzeżone.