Recenzja
Silencie napisał recenzję:
Data dodania: 2011-03-07
Data dodania: 2011-03-07
,,Zmierzch" jest pierwszą częścią czterotomowej sagi autorstwa pani Stephanie Meyer. Opowiada on historię siedemnastoletniej Belli, która musi zamieszkać ze swoim ojcem w dość niewielkiej mieścinie jaką jest Forks. Tam poznaje tajemniczego Edwarda w którym zakochuje się z wzajemnością (ah, jakież to zaskakujące!). Przejdźmy do postaci :
Główna bohaterka Bella - stetryczała siedemnastolatka, z zaburzonym poczuciem równowagi, czyta angielską literaturę klasyczną z której nic nie rozumie, ma infantylną matkę. Jest wyjątkowo nijaka.
Główny bohater Edward - nieludzko piękny, nieludzko silny, słyszy myśli wszystkich istot myślących poza Bellą (ciekawe dlaczego?). Jest on wyjątkowo idealizowany i również nijaki. Nie lubię, gdy w książkach z mężczyzn robi się ósme cudy świata - z kobiet natomiast bezbronne sierotki.
Czytałam w swoim życiu już wiele dobrych książek o wampirach. Tutaj są one : niezniszczalne, nieśmiertelne, nieludzko piękne, silne, szybkie, nie sypiają, mają przeróżne 'specjalne' umiejętności, i pomimo tylu lat na karku zachowują się jak nastolatkowie. Wniosek - razem z zatrzymaniem procesu starzenia się, zatrzymuje się rozwój emocjonalny. U pani Meyer wampiry z zabójców stały się kamieniami migoczącymi w słońcu. Istna magia.
Styl autorki można uznać za prosty i dość przystępny. Dialogi również są na dość niskim poziomie. Natomiast jeśli chodzi o akcję... Jest jej stanowczo zbyt mało. Poza tym książka jest pisana dość schematycznie i autorka nie zaskoczyła mnie niczym.
Moja definicja dobrej książki - Dobra książka to taka, która po przeczytani wciąż krąży po naszej głowie, wracamy do niej jeszcze wiele razy i wciąż przeżywamy wszystko na nowo z bohaterami. Do zmierzchu nie wróciłam ani razu i dam sobie głowę uciąć, że już nie wrócę.
Podsumowując : jest to dość naciągana historia opowiadająca o do bólu idealnej miłości nastolatki i wampiropodobnego stworzenia. Ja na tej książce bardzo się zawiodłam. Nie polecam.
Ilość użytkowników lubiących tę recenzję: 8
Komentarze (17)
2011-03-23, 11:13
Karins
mnie również irytowała postawa Belli...Przez książkę przewija się motyw jako to ona jest biedna i bezbronna i jak to ona musi myśleć o wszystkich i takie tam a co do czego wydała mi się jedną wielką egoistką myślącą tylko o sobie. Od wszystkich wymagała ochrony i podporządkowania manipulując ich uczuciami przede wszystkim Jacoba i swojej rodziny....Podług niektórych recenzji na portalu które mają jedynie 3 zdania ta powyższa mi się podoba :)
2011-03-22, 19:20
Demeter72
I z tym się zgodzę nie była aż tak zła, lecz dla mnie to trochę za mało. Owszem wciąga, ale tylko dwa pierwsze tomy, trzeci i czwarty napisany jest jakby na siłę. Bella jest strasznie niepozbierana i ciągle trzeba ją z jakiejś opresji ratować. Brakuje jej "pazura", a w dodatku jest zakochana w dwóch facetach i ciężko jej się zdecydować. Może teoretycznie jest to możliwe ale... Kobieta powinna mieć swoje zdanie i absolutnie nie jest to amancypacja. Nie można czekać aż życie lub nasz facet rozwiąże za nas wszystkie problemy świata. Lubię bohaterki, które radzą sobie w życiu, nawet gdy nieszczęśliwy splot okoliczności rzuca im kłody pod nogi. Edward natomiast powinien być być trochę mniej idealny i mieć jakieś wady. Również nie jestem antyfanką, ale po przeczytaniu serii Anne Rice oraz Historyka, patrzę bardziej krytycznie na serię S. Meyer. Zdecydowanie bardziej podoba mi się Drugie życie Bree Tanner. Jest tam to, czego w Zmierzchu brakuje - więcej akcji.
2011-03-22, 18:27
Juliab3
Karins - Według mnie nie masz racji, ponieważ gdyby tekst był napisany językiem tak prostym, ubogim w ciekawe i bogate opisy, dialogi bohaterów; nie dałoby się tego czytać, nawet jeżeli fabuła byłaby rewelacyjna. Czytałam taką książkę, więc ręczę Ci, że tak jest. Chociażby z własnego doświadczenia.
No i dobrze, że wywiązała się taka dyskusja, ponieważ głównie do tego służą komentarze - do wymiany różnych zdań.
Nie jestem młodą nastolatką, zakochaną w postaciach ze Zmierzchu, ani antyfanem autorki, jednakże zupełnie nie zgadzam się z opinią, zamieszczoną w wyżej zamieszczonej recenzji. Jestem neutralna i staram się być obiektywna, jednakże -jak już wspominałam- owa recenzja ma zbyt słabe argumenty. Książka nie była rewelacyjna, ale nie była też tak zła! Jest wiele gorszych książek napisanych w dzisiejszych czasach, które otrzymały wyższą ocenę. Wiem, że ocena zależy to od osoby recenzującej, jednakże dla mnie ta opinia jest bezpodstawna.
2011-03-22, 15:24
Demeter72
Z racji zawodu mam do czynienia z książkami dla młodzieży, które muszę przeczytać, choćby dlatego żeby móc o nich rozmawiać. Nie zapominajmy, że ta seria, podobnie jak kilka innych jest pisana z myślą o młodym czytelniku, więc nie może być zbyt górnolotna, ponieważ większość nastolatków wcale nie wzięłaby jej do ręki już nie mówiąc o czytaniu. Popieram zdanie Silencie, lecz na obronę książki mogę powiedzieć, że czytało mi się to nieźle. Z kilkoma innymi bardzo się męczyłam np. Pamiętniki wampirów. S. Meyer zrobiła z tym tematem coś co spodobało się wielu ludziom i dzięki temu zaczęto u nas wydawać inne dotyczące wampirów i nie tylko. Część tych książek powstała wcześniej niż Zmierzch.
2011-03-21, 22:40
Karins
Juliab3 z chęcią przeczytałabym recenzję "Zmierzchu" z Twojej perspektywy ;) I moim zdaniem wciągnięcie czytelnika w przypadku książek pani Meyer jest spowodowane ciekawą i innowacyjną fabułą a nie cechami jej języka literackiego...takie ot subiektywne wrażenie:)
2011-03-21, 16:20
dragoness
AAAle się dyskusja zrobiła! No cóż, każdy ma prawo mieć własne zdanie. Książka jest ewidentnie dla nastolatek, ja natomiast z racji wieku i ilości pochłoniętych tomów mam sporą skalę porównawczą, więc osobiście wolę skomplikowane życie uczuciowe Anity Blake. Wracając do recenzji, którą mamy komentować, powtórzę raz jeszcze. Tak trzymaj Silencie! A w ogóle Bella przypomina trochę Froda; chodzi i marudzi.
2011-03-21, 15:34
WinterInes87
Zgadzam się z Karins, że każdy ma prawo do własnej opinii oraz że pierwsza część sagi była najlepsza i dla niej czytało się pozostałe, które nie ma co ukrywać, były słabsze :/. Sama autorka wyraziła się, że (o ile dobrze pamiętam) druga część powstawała w wielkich bólach, czyli w reakcji na sukces "Zmierzchu" i jej wydawca poprosił o kolejne. I ewidentnie zabrakło pani S.M. pomysłu, serca lub natchnienia.
2011-03-20, 21:59
Juliab3
Bądźmy szczerzy... Wszędzie można znaleźć charakterystykę i opis bohatera danej pozycji, więc po co rozwodzić się nad tym w recenzji? To nie jest charakterystyka postaci, a recenzja! A to jest znaczna różnica, nieprawdaż? W tej recenzji zabrakło mi opisu pióra autorki, nie zostały zawarte takie punkty jak: niesamowite wciągnięcie czytelnika, rozbudowane opisy i uczucie obserwacji z bliska danych wydarzeń, a jestem pewna, że każdy, to czuł, czytając tą serię. Nawet jeżeli ktoś był od początku antyfanem cyklu, a nie stał się nim przez wpływ innych osób, to docenił pióro Stephenie Meyer, która nie stworzyła super, hiper książki, to jednak "Zmierzch" jest o wiele lepszy, niż wiele powstających obecnie książek, będących teraz na "topie" czy na listach bestselerów. Większość, to totalne dno, a książka takim dnem nie jest.
2011-03-20, 20:06
Karins
moim zdaniem jest uargumentowana wieloma stwierdzeniami np. dotyczących dialogów i głównie co do charakterystyki bohaterów :) Dobrze, że są na ten temat zarówno dobre jak i krytyczne recenzje:) Sama uwiebiam opowieści o wampirach i nie powiem "Zmierzch" był pewną odmianą w postrzeganiu tych istot w literaturze zdominowanej przez Anne Rice itp. Nowe książki powstające na fali są bardzo do siebie podobne ale widocznie lubimy czytać takie opowieści oparte na podobnej fabule ;) Ja tam lubię, są lekką lekturą do pociągu itd. Moim zdaniem "moda" na nienawiść do zmierzchu jak to określiłaś spowodowana jest tą jego wszechobecnością przede wszystkim w showbiznesie....Ale każda książka ma wielbicieli jak i tych którzy nie mogą przez nią przejść. Mnie porwała tylko pierwsza część bo była innowacyjna z tomu na tom bylo niestety coraz gorzej a przez czwartą część to przebrnęłam tylko dlatego, żeby jak najszybciej dowiedzieć jak się skonczyła i odłożyć na półkę...
2011-03-20, 18:51
Juliab3
Nie negowałam obecności subiektywizmu w czasie pisania recenzji, bo w końcu głównie na tym opiera się recenzja, jednak z opinią Silencie się nie zgadziłam, bo nie została dostatecznie uargumentowana. Nie wiem czy jej opinia wychodzi z tego, że jest teraz "moda" na nienawiść do cyklu Zmierzchu czy z jej prawdziwych odczuć. Z tego wyniknął mój wcześniejszy komentarz. Faktycznie, pomysł miała bardzo dobry i właśnie teraz tyle jest pozycji o wampirach, ponieważ ich autorzy oraz wydawnictwa liczą na podobny sukces.

