Grupy (3)
Wampióry
Członków: 74
Ostatnia aktywność: 2012-05-14 23:13:31
Już od czasów dawnych na naszych pięknych polskich ziemiach, roztrząsano problem istot małourodziwych, tudzież przerażających i szkodliwych, zwanych wampiórami czy też wampierzami. Obecnie w powszechnym użyciu mamy "wampiry", lecz czy forma staropolska nie jest warta przypomnienia? Grupa dla wszystkich lubujących się w opowieściach z kłem, lub nawet dwoma. Od postaci najstraszliwszych prawdziwych, pod przewodnictwem Draculi Hrabiego, aż po Ollego, niewątpliwie przedstawiciela wampiórzego rodu, choć mdlejącego na widok krwi...
Ostatnia aktywność: 2012-05-14 23:13:31
♥ Love ♥ Romance ♥
Członków: 89
Ostatnia aktywność: 2012-01-19 15:50:08
"Czasami lubi się kogoś za mocno i to się nazywa miłość"...
grupa dla osób, które jeszcze wierzą w wielką, nieskończoną i prawdziwą miłość na całe życie... taką, którą tak trudno spotkać w życiu... ale za to książki pozwalają o niej marzyć ... jaka jest wasza ulubiona książka o miłości? albo Love story?
Ostatnia aktywność: 2012-01-19 15:50:08
Fantasy
Członków: 311
Ostatnia aktywność: 2012-04-17 15:24:50
Grupa dla ludzi kochających przygody w wymyślonych wspaniałych światach. Światach pełnych magii, tajemniczości i zagadek. Wszystkich spragnionych przygód zapraszamy do dyskusji i dzielenia się opiniami z książek z innymi.
Ostatnia aktywność: 2012-04-17 15:24:50
Przeczytane serie
Millenium
Bohaterami wszystkich trzech książek z serii są Mikael Blomkvist - dociekliwy dziennikarz finansowy i wydawca niezależnego magazynu Millennium oraz Lisbeth Salander - intrygująca outsiderka i utalentowana hakerka komputerowa, pracująca jako wolny strzelec dla służb bezpieczeństwa.
Ta niezwykła para w każdej z części serii podejmuje wyjątkowo trudne wyzwania. W opinii wielu wydawców, wszystkie historie zawarte w trylogii: śledztwa, dochodzenia w sprawie morderstwa, czy finansowe krętactwa wydarzyły się naprawdę.
ZMIERZCH
Zmierzch – seria powieści amerykańskiej pisarki Stephenie Meyer. Opowiada o przygodach Belli Swan, która po przeprowadzce do miasteczka Forks w stanie Waszyngton zakochuje się w wampirze Edwardzie Cullenie.
Saga opowiedziana jest w większości z punktu widzenia Belli, prócz epilogu zawartego w trzeciej części serii – Zaćmienie, oraz 2. księgi czwartej części – Przed świtem, opowiedzianej z punktu widzenia Jacoba Blacka. Planowany tom Midnight Sun miał opowiadać historię Zmierzchu z punktu widzenia Edwarda Cullena. Po napisaniu dwunastu rozdziałów autorka zawiesiła pracę nad ostatnią książką z powodu jej wycieku do Internetu.
Ostatnie recenzje (12)
„- I co podpowiada ci twoje serce?
- Nie wiem.
- Może zbyt gorliwie starasz się je słyszeć.”
Po raz kolejny przekonałam się, że Nicholas Sparks nigdy mnie nie zawodzi. Zawsze kiedy mam ochotę sięgnąć po piękną historią o miłości, przyjaźni, po historię, która wyciśnie ze mnie łzy, sięgam po Sparksa.
57-letni Landon Carter opowiada nam o swojej młodości, kiedy jako beztroski nastolatek poznał Jamie Sullivan. Dziewczyna była córką pastora i bardzo różniła się od swoich rówieśników. Nie rozstawała się z Biblią, chodziła ciągle uśmiechnięta i pomagała każdemu człowiekowi. Landon i Jamie mimo, iż od zawsze mieszkali w tym samym małym miasteczku, w którym wszyscy się znają, nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszystko się jednak zmienia gdy chłopak nie ma z kim pójść na doroczny bal, a Jamie jest jego ostatnią nadzieją. Od tego czasu nastolatkowie spędzają ze sobą coraz więcej czasu, a ich znajomość przeradza się w przyjaźń, a potem i w miłość.
Mimo, iż nie jestem wielką fanką na wskroś dobrych bohaterów to Jamie polubiłam od razu. Dziewczyna starała się każdemu pomagać, nawet ludziom, którzy z niej szydzili i sprawiali jej przykrość. Uśmiech nie schodził jej z twarzy i była optymistycznie nastawiona do świata. Była taką naprawdę dobrą duszyczką, którą nie sposób nie pokochać. Była osobą, godną podziwu za hart ducha i nastawienie do świata.
Landon również od razu zdobył moja sympatię. Mimo, że na początku wydawał mi się zupełnie inny to także był dobrym człowiekiem. Pod wpływem Jamie stał się innym człowiekiem. Zrozumiał wiele rzeczy, których wcześniej nie dostrzegał.
'Jesienna miłość' jest napisana w takim samym stylu jak reszta książek Sparksa. Autor jak zawsze stworzył niepowtarzalny klimat, w który wsiąkamy od pierwszych stron lektury. Język jestprosty i przyjemny. Akcja płynnie posuwa się do przodu.
Nie potrafię wyróżnić jednej rzeczy, która spodobała mi się w tej książce najbardziej. Wszystko było w niej tak proste, a zarazem tak piękne. Sparks jak zawsze wycisnął ze mnie łzy, co prawda mniej niż zazwyczaj, ale to tylko dlatego, że wcześniej widziałam ekranizację tej powieści, która również mi się bardzo spodobała i ją także polecam. Zakończenie było takie jak się spodziewałam i ciesze się, że autor nie sili się na szczęśliwe zakończenia.
Podsumowując, oczywiście polecam te książkę wszystkim. Bez względu na wiek, płeć czy gust. To po prostu piękna historia, którą należy przeczytać.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/jesienna-miosc-nicholas-sparks.html
- Nie wiem.
- Może zbyt gorliwie starasz się je słyszeć.”
Po raz kolejny przekonałam się, że Nicholas Sparks nigdy mnie nie zawodzi. Zawsze kiedy mam ochotę sięgnąć po piękną historią o miłości, przyjaźni, po historię, która wyciśnie ze mnie łzy, sięgam po Sparksa.
57-letni Landon Carter opowiada nam o swojej młodości, kiedy jako beztroski nastolatek poznał Jamie Sullivan. Dziewczyna była córką pastora i bardzo różniła się od swoich rówieśników. Nie rozstawała się z Biblią, chodziła ciągle uśmiechnięta i pomagała każdemu człowiekowi. Landon i Jamie mimo, iż od zawsze mieszkali w tym samym małym miasteczku, w którym wszyscy się znają, nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszystko się jednak zmienia gdy chłopak nie ma z kim pójść na doroczny bal, a Jamie jest jego ostatnią nadzieją. Od tego czasu nastolatkowie spędzają ze sobą coraz więcej czasu, a ich znajomość przeradza się w przyjaźń, a potem i w miłość.
Mimo, iż nie jestem wielką fanką na wskroś dobrych bohaterów to Jamie polubiłam od razu. Dziewczyna starała się każdemu pomagać, nawet ludziom, którzy z niej szydzili i sprawiali jej przykrość. Uśmiech nie schodził jej z twarzy i była optymistycznie nastawiona do świata. Była taką naprawdę dobrą duszyczką, którą nie sposób nie pokochać. Była osobą, godną podziwu za hart ducha i nastawienie do świata.
Landon również od razu zdobył moja sympatię. Mimo, że na początku wydawał mi się zupełnie inny to także był dobrym człowiekiem. Pod wpływem Jamie stał się innym człowiekiem. Zrozumiał wiele rzeczy, których wcześniej nie dostrzegał.
'Jesienna miłość' jest napisana w takim samym stylu jak reszta książek Sparksa. Autor jak zawsze stworzył niepowtarzalny klimat, w który wsiąkamy od pierwszych stron lektury. Język jestprosty i przyjemny. Akcja płynnie posuwa się do przodu.
Nie potrafię wyróżnić jednej rzeczy, która spodobała mi się w tej książce najbardziej. Wszystko było w niej tak proste, a zarazem tak piękne. Sparks jak zawsze wycisnął ze mnie łzy, co prawda mniej niż zazwyczaj, ale to tylko dlatego, że wcześniej widziałam ekranizację tej powieści, która również mi się bardzo spodobała i ją także polecam. Zakończenie było takie jak się spodziewałam i ciesze się, że autor nie sili się na szczęśliwe zakończenia.
Podsumowując, oczywiście polecam te książkę wszystkim. Bez względu na wiek, płeć czy gust. To po prostu piękna historia, którą należy przeczytać.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/jesienna-miosc-nicholas-sparks.html
Ilość użytkowników lubiących tę recenzje: 0
Skomentuj (0)
Ameliie napisał recenzję:
Książka: Drugie Życie Bree Tanner
Autor: Meyer Stephanie
Data dodania: 2012-05-03
Książka: Drugie Życie Bree Tanner
Autor: Meyer Stephanie
Data dodania: 2012-05-03
Nigdy nie byłam wielką fanką sagi 'Zmierzchu', ale pomyślałam sobie, że skoro przeczytałam całą serię o Belli i Edwardzie to mogę poświecić jeszcze kilka godzin na przeczytanie tak jakby uzupełnienia tej historii. No cóż, mogłam jednak ten czas spożytkować lepiej.
Tytułową bohaterką powieści Stephenie Meyer jest Bree Tanner. Jedna z nowonarodzonych, stworzona tylko po to, by walczyć przeciwko rodzinie Cullenów. Dziewczyna stara się nie rzucać w oczy innym wampirom i trzyma się na uboczu. W książce znajdziemy opis przygotowania do bitwy oraz samą walkę.
Bree, wydała mi się trochę zagubioną, małą dziewczynką. Nie wchodziła nikomu w drogę co sprawiło, że mało kto ją w ogóle zauważał. Z drugiej jednak strony była mądra i odważna. Nie ufała Riley'owi jakby podejrzewając, że chłopak nie do końca jest szczery ze swoimi młodymi podwładnymi.
Książka jest napisana w typowym dla Meyer stylu, prostym i lekkim. Powieść jest dość krótka, więc czyta się ją w miarę szybko, ale mnie wciągnęła dopiero pod koniec. Akcja płynnie przewija się do przodu, nie ma w niej niepotrzebnych sytuacji i zdarzeń.
Fajnie było poznać historię przedstawioną w 'Zaćmieniu' z innej perspektywy. Dzięki tej historii możemy zobaczyć również jak naprawdę zachowywali się nowonarodzeni. Do gustu przypadła mi również główna bohaterka i postać Freda, choć muszę przyznać, że chyba nie do końca zrozumiałam na czym polegała jego supermoc. Zabrakło mi romantycznej intrygi, obiecanej w opisie książki. W jednodniową wielką miłość pomiędzy Bree i Diegem jakoś nie uwierzyłam. Jeśli ktoś czytał 'Zaćmienie' na pewno wiedział jakiego zakończenia się spodziewać. Ja muszę przyznać kompletnie zapomniałam co się stało z Bree.
Podsumowując, myślę, że jest to książka głównie dla fanów sagi 'Zmierzch' i Stephenie Meyer. Jeśli ktoś ma trochę niepotrzebnego czasu może po nią sięgną, jako uzupełnienie. Nie polecam, ale też nie zniechęcam. Wybór pozostawiam wam.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/drugie-zycie-bree-tanner-stephenie.html
Tytułową bohaterką powieści Stephenie Meyer jest Bree Tanner. Jedna z nowonarodzonych, stworzona tylko po to, by walczyć przeciwko rodzinie Cullenów. Dziewczyna stara się nie rzucać w oczy innym wampirom i trzyma się na uboczu. W książce znajdziemy opis przygotowania do bitwy oraz samą walkę.
Bree, wydała mi się trochę zagubioną, małą dziewczynką. Nie wchodziła nikomu w drogę co sprawiło, że mało kto ją w ogóle zauważał. Z drugiej jednak strony była mądra i odważna. Nie ufała Riley'owi jakby podejrzewając, że chłopak nie do końca jest szczery ze swoimi młodymi podwładnymi.
Książka jest napisana w typowym dla Meyer stylu, prostym i lekkim. Powieść jest dość krótka, więc czyta się ją w miarę szybko, ale mnie wciągnęła dopiero pod koniec. Akcja płynnie przewija się do przodu, nie ma w niej niepotrzebnych sytuacji i zdarzeń.
Fajnie było poznać historię przedstawioną w 'Zaćmieniu' z innej perspektywy. Dzięki tej historii możemy zobaczyć również jak naprawdę zachowywali się nowonarodzeni. Do gustu przypadła mi również główna bohaterka i postać Freda, choć muszę przyznać, że chyba nie do końca zrozumiałam na czym polegała jego supermoc. Zabrakło mi romantycznej intrygi, obiecanej w opisie książki. W jednodniową wielką miłość pomiędzy Bree i Diegem jakoś nie uwierzyłam. Jeśli ktoś czytał 'Zaćmienie' na pewno wiedział jakiego zakończenia się spodziewać. Ja muszę przyznać kompletnie zapomniałam co się stało z Bree.
Podsumowując, myślę, że jest to książka głównie dla fanów sagi 'Zmierzch' i Stephenie Meyer. Jeśli ktoś ma trochę niepotrzebnego czasu może po nią sięgną, jako uzupełnienie. Nie polecam, ale też nie zniechęcam. Wybór pozostawiam wam.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/drugie-zycie-bree-tanner-stephenie.html
Ilość użytkowników lubiących tę recenzje: 1
Skomentuj (0)
"Dlaczego zawsze musisz wszystko analizować? Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba. Możesz tu siedzieć cały dzień i snuć domysły, ale co ci to da? Mnóstwo niepotwierdzonych domysłów. A w międzyczasie nie zrobisz nic, nie będziesz żyła, bo za bardzo cię pochłonie roztrząsanie rzeczywistości."
Autorem serii 'Jutro' jest Australijczyk John Marsden, pisarz oraz były nauczyciel. Zaczął pisać po to by zachęcić swoich uczniów do czytania książek. Na świecie jest znany głownie dzięki serii 'Jutro', która została przetłumaczona na wiele języków.
Akcja powieści rozgrywa się w Australii. Grupka nastolatków wybiera się na kilkudniowy biwak do Piekła, trudno dostępnego, tajemniczego miejsca, w którym według niektórych przez wiele lat ukrywał się Pustelnik. Młodzi ludzie spędzają tam miło czas, odpoczywając i poznając się lepiej. Gdy nadchodzi czas powrotu żadne z nich nie przypuszcza jak wiele się zmieniło w ich rodzinnych domach. Ich rodziny i sąsiedzi zniknęły jak gdyby nigdy nic, nie zostawiając żadnych wiadomości. Nigdzie nie ma prądu ani zasięgu, a zwierzęta poumierały z głodu. Jak się szybko okazuje ich kraj opanowali obcy żołnierze, a ich rodziny są przetrzymywane. Nastolatkowie muszą w ekspresowym tempie nauczyć się radzić sobie w trudnych warunkach i zacząć walczyć o przetrwanie.
Ellie i jej znajomi wspólnie walczą o to by ukryć się przed wrogiem i przetrwać w nowej rzeczywistości. Mimo różnicy charakterów i poglądów muszą sobie pomagać i się wzajemnie wspierać by coś zdziałać. John Marsden doskonale pokazał w swojej książce jak wiele jest w stanie zrobić człowiek walcząc o przetrwanie i ochronę swoich bliskich.
Każdy z głównych bohaterów jest inny, dzięki czemu możemy zobaczyć różne reakcje na sytuację, w której się znaleźli. Nowa rzeczywistość sprawia, że każdy, nawet delikatna i wrażliwa dziewczyna staje do walki. Pomiędzy nastolatkami nawiązują się coraz większe przyjaźnie, a niektórzy nawet w takich partyzanckich warunkach znajdują miłość.
'Jutro' to książka, która została napisana prostym, potocznym językiem. Zdarzenia są opisane jako wspomnienia Ellie, dzięki czemu poznajemy emocje jakie towarzyszyły dziewczynie, również jej słabości i chwile zwątpienia.
Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę tej książki. Lubię kiedy bohaterowie zostają postawieni w trudnej sytuacji i muszą zrobić wszystko by dać sobie radę. Spodobały mi się przemiany jakie zaszły w bohaterach, każdy z tych młodych ludzi coś sobie uświadomił, czegoś się nauczył, dojrzał. Zakończenia bardzo mnie zaintrygowało i spowodowało, że jestem ciekawa co wydarzy się dalej i jak potoczą się losy przyjaciół.
Mogę polecić tę książkę nie tylko nastolatkom, wbrew pozorom to powieść dla każdego, bez względu na wiek. To opowieść o przetrwaniu, próbie odnalezienia się w nowej, niebezpiecznej rzeczywistości. To również historia o przyjaźniach i miłościach rodzący się w tych trudnych warunkach. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/jutro-john-marsden.html
Autorem serii 'Jutro' jest Australijczyk John Marsden, pisarz oraz były nauczyciel. Zaczął pisać po to by zachęcić swoich uczniów do czytania książek. Na świecie jest znany głownie dzięki serii 'Jutro', która została przetłumaczona na wiele języków.
Akcja powieści rozgrywa się w Australii. Grupka nastolatków wybiera się na kilkudniowy biwak do Piekła, trudno dostępnego, tajemniczego miejsca, w którym według niektórych przez wiele lat ukrywał się Pustelnik. Młodzi ludzie spędzają tam miło czas, odpoczywając i poznając się lepiej. Gdy nadchodzi czas powrotu żadne z nich nie przypuszcza jak wiele się zmieniło w ich rodzinnych domach. Ich rodziny i sąsiedzi zniknęły jak gdyby nigdy nic, nie zostawiając żadnych wiadomości. Nigdzie nie ma prądu ani zasięgu, a zwierzęta poumierały z głodu. Jak się szybko okazuje ich kraj opanowali obcy żołnierze, a ich rodziny są przetrzymywane. Nastolatkowie muszą w ekspresowym tempie nauczyć się radzić sobie w trudnych warunkach i zacząć walczyć o przetrwanie.
Ellie i jej znajomi wspólnie walczą o to by ukryć się przed wrogiem i przetrwać w nowej rzeczywistości. Mimo różnicy charakterów i poglądów muszą sobie pomagać i się wzajemnie wspierać by coś zdziałać. John Marsden doskonale pokazał w swojej książce jak wiele jest w stanie zrobić człowiek walcząc o przetrwanie i ochronę swoich bliskich.
Każdy z głównych bohaterów jest inny, dzięki czemu możemy zobaczyć różne reakcje na sytuację, w której się znaleźli. Nowa rzeczywistość sprawia, że każdy, nawet delikatna i wrażliwa dziewczyna staje do walki. Pomiędzy nastolatkami nawiązują się coraz większe przyjaźnie, a niektórzy nawet w takich partyzanckich warunkach znajdują miłość.
'Jutro' to książka, która została napisana prostym, potocznym językiem. Zdarzenia są opisane jako wspomnienia Ellie, dzięki czemu poznajemy emocje jakie towarzyszyły dziewczynie, również jej słabości i chwile zwątpienia.
Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę tej książki. Lubię kiedy bohaterowie zostają postawieni w trudnej sytuacji i muszą zrobić wszystko by dać sobie radę. Spodobały mi się przemiany jakie zaszły w bohaterach, każdy z tych młodych ludzi coś sobie uświadomił, czegoś się nauczył, dojrzał. Zakończenia bardzo mnie zaintrygowało i spowodowało, że jestem ciekawa co wydarzy się dalej i jak potoczą się losy przyjaciół.
Mogę polecić tę książkę nie tylko nastolatkom, wbrew pozorom to powieść dla każdego, bez względu na wiek. To opowieść o przetrwaniu, próbie odnalezienia się w nowej, niebezpiecznej rzeczywistości. To również historia o przyjaźniach i miłościach rodzący się w tych trudnych warunkach. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
http://my--little-things.blogspot.com/2012/05/jutro-john-marsden.html
Ilość użytkowników lubiących tę recenzje: 0
Skomentuj (0)



